O wielkim pechu może mówić Greg Oden. Koszykarz, który został wybrany w tegorocznym drafcie z numerem 1, przez kontuzję kolana nie zagra w nachodzącym sezonie. Center zespołu Portland Train Blazers przez osiem tygodni będzie chodził o kulach, a potem czeka go bardzo długa rehabilitacja.
Oden upadł na jednym z treningów i jego kolano się posypało. "Znaleźliśmy uszkodzenia chrząstki prawego kolana. Chłopak ma szczęście, bo gdyby był starszy, musiałby leczyć
uraz dwa lata" - powiedział doktor Don Robers, który operował koszykarza.
"Jesteśmy bardzo zawiedzeni tą sytuacją, ale wierzymy, że wróci do nas i będzie gwiazdą. On ma talent i charakter, a to pozostanie niezmienne" - mówi Kevin Pritchard,
generalny menedżer z Portland.
To już nie pierwsze problemy zdrowotne tego koszykarza. Na pierwszych treningach z nową drużyną grał bardzo słabo. A to wszystko dlatego, że miał wysoką temperaturę. Okazało się, że Oden
był osłabiony z powodu powiększonych migdałków.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|