Do przerwy zespół Mavericks wygrywał 62:51, a w drugiej połowie „Jeziorowcy” nieco zmniejszyli stratę.

Reklama

Nie do zatrzymania w ekipie triumfatorów był Luka Doncic. Słoweniec zdobył 30 punktów oraz miał dziewięć zbiórek i osiem asyst. Oprócz niego wyróżnił się Łotysz Kristaps Porzingis, który w niespełna pół godziny zapisał na koncie 19 “oczek” i sześć zbiórek. W trzeciej kwarcie skręcił lewą kostkę i opuścił parkiet.

Wśród zawodników Lakers najlepsi to Kentavious Caldwell-Pope 29 pkt i Dennis Schroder 25 pkt i 13 asyst oraz Andre Drummond 14 “oczek”, 19 zbiórek. Po długiej absencji (ostatni występ 14 lutego) do gry po kontuzji wrócił David – w 17 minut pierwszej połowy trafił dwa z dziesięciu rzutów z gry oraz spudłował obydwa wolne. Miał cztery zbiórki oraz po asyście, przechwycie i bloku.

Katastrofalny występ Orlando Magic

W Orlando miejscowi Magic ulegli New Orleans Pelicans 100:135. Katastrofalne w wykonaniu gospodarzy była druga i trzecia kwarta, przegrane 25:45 i 18:34.

Ekipę “Pelikanów” do wysokiego zwycięstwa poprowadzili Brandon Ingram 29 pkt i Zion Williamson 23. Wśród koszykarzy Magic po 17 “oczek” uzyskali Mo Bamba (oraz 12 zbiórek) i Devin Cannady.

Zespół z Orlando przegrał 10 z ostatnich 11 spotkań.

W bardzo ciekawie zapowiadającej się rywalizacji Milwaukee Bucks z Philadelphia 76ers (124:117), zespół “Kozłów” wygrywał z “Szóstkami” 40:26 po pierwszej kwarcie i przewagę ciągle powiększał. Przed rozpoczęciem ostatniej różnica wynosiła 21 “oczek”. Końcówka meczu należała do filadelfijczyków, ale na zwycięstwo nie mieli już szans.

W bezpośredniej potyczce Giannis Antetokounmpo z Bucks okazał się lepszy od Joela Embiida z 76ers. Grek zdobył 27 punktów, zebrał z tablic 16 piłek, dołożył też sześć asyst, z kolei dorobek Kameruńczyka to 24 pkt.

W hali w Bostonie drużyna Celtics pokonała Phoenix Suns 99:86, a bohaterem był Kemba Walker – 32 punkty, w tym pięć “trójek”.