Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga NBA. James Harden już błyszczy w barwach 76ers

26 lutego 2022, 13:31
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
James Harden
<p>James Harden</p>/PAP/EPA
Koszykarze Philadelphia 76ers pokonali na wyjeździe Minnesota Timberwolves 133:102 w jednym z piątkowych spotkań ligi NBA. Już w pierwszym meczu w barwach gości James Harden był jednym z liderów zespołu - zdobył 27 punktów, miał 12 asyst i osiem zbiórek.

Na swoim poziomie zagrał czołowy także zawodnik Sixers kameruński środkowy Joel Embiid, który uzyskał 34 pkt i 10 zbiórek.

Kibice "Szóstek" długo musieli czekać na wspólny występ nowej pary gwiazdorów. Już po przejściu z Brooklyn Nets w wymianie m.in. za Australijczyka Bena Simmonsa, Setha Curry'ego i Andre Drummonda słynny brodacz musiał opuścić dwa mecze z powodu kontuzji mięśnia udowego. Harden, MVP sezonu 2018, od 2 lutego w tego powodu nie grał także w barwach poprzedniego klubu.

Pierwsza demonstracja siły duetu z Filadelfii wypadła obiecująco. Szczególnie wyróżnili się skutecznością z rzutów wolnych - Embiid trafił 11 z 13 takich prób, a Harden 8 z 10, dodając pięć celnych z siedmiu rzutów za trzy punkty.

– powiedział Harden.

Embiid na konferencji prasowej komplementował grę nowego kolegi z zespołu.- zaznaczył.

Najwięcej punktów dla Timberwolves zdobyli Karl-Anthony Towns - 25 i D'Angelo Russell - 21.

Po tym zwycięstwie Sixers (36-23) awansowali na trzecie miejsce w Konferencji Wschodniej, przed broniących tytułu Milwaukee Bucks (35-24). Z bilansem 39-21 prowadzą wspólnie Chicago Bulls i Miami Heat.

Zespół z Florydy w piątek wygrał na wyjeździe z New York Knicks 115:100, mając najlepszych strzelców w osobach Tylera Herro - 25 i Jimmy'ego Butlera. Gospodarzom nie pomógł rekord kariery RJ Barretta, który uzyskał 46 pkt, najwięcej tego dnia we wszystkich ligowych meczach. Dorobek mógłby być jeszcze większy, ale z linii rzutów wolnych trafił tylko 14 z 22 prób.

W tabeli Konferencji Zachodniej na czele pozostają Phoenix Suns (49-11), chociaż doznali pierwszej porażki po ośmiu kolejnych zwycięstwach. Najlepszy obecnie zespół NBA został pokonany na własnym parkiecie przez New Orleans Pelicans 117:102.

Gości do wygranej poprowadził CJ McCollum - 32 pkt. Od kiedy trafił do "Pelikanów", po 10 latach występów w Portland Trail Blazers, w każdym z sześciu spotkań zdobywa dla nowego zespołu średnio blisko 30 punktów.

W ekipie gospodarzy, występujących bez kontuzjowanego rozgrywającego Chrisa Paula Suns, Devin Booker uzyskał 30 pkt.

W derbach Los Angeles występujący w roli gości Clippers pokonali Lakers 105:102 i było to ich szóste kolejne zwycięstwo w meczach z lokalnym rywalem. Terance Mann zanotował 19 pkt i 10 zbiórek dla zwycięzców. LeBron James także miał tzw. double-double - 21 pkt i 11 zbiórek, ale spudłował trzypunktowy rzut równo z syreną, który mógł dać dogrywkę.

Ligowy rekord zdobytych punktów w tym sezonie padł w Waszyngtonie, gdzie San Antonio Spurs pokonali Wizards 157:155 po dwóch dogrywkach.

Goście wygrali piąte z ostatnich siedmiu spotkań, a ich trener Gregg Popovich zbliżył się na jedno zwycięstwo do rekordzisty pod względem triumfów w lidze Lenny'ego Wilkensa - 1335.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj