Dziennik Gazeta Prawana logo

Puchar Europy FIBA. Legia krok dalej od awansu

9 marca 2022, 21:46
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Koszykarz Legii Warszawa Raymond Cowels III (L) i Arturs Strautins (P) z Unahotels Reggio Emilia podczas meczu ćwierćfinałowego Pucharu Europy FIBA
<p>Koszykarz Legii Warszawa Raymond Cowels III (L) i Arturs Strautins (P) z Unahotels Reggio Emilia podczas meczu ćwierćfinałowego Pucharu Europy FIBA</p>/PAP
Koszykarze Legii Warszawa przegrali z Unahotels Reggio Emilia 68:71 (23:16, 10:19, 20:20, 15:16) w pierwszym meczu ćwierćfinału Pucharu Europy FIBA. Rewanżowe spotkanie zaplanowano na 16 marca.

W minionym sezonie do finału tych rozgrywek dotarła Arged BM Slam Ostrów Wlkp., która w decydującym meczu przegrała w Izraelu z miejscowym Ironi Ness Ziona 74:82.

Legioniści rozpoczęli bardzo agresywnie z animuszem w ataku i defensywie. Po 5 minutach prowadzili 10:0. Rywale jednak zaczęli jednak odrabiać straty i przegrywali 14:15 w 7 minucie spotkania. Mimo to legioniści pierwszą kwartę zakończyli zwycięstwem 23:16.

W drugiej kwarcie warszawiacy mieli kłopoty w defensywie, stracili 9 pkt z rzędu i Włosi doprowadzili do pierwszego remisu 23:23. Rywale coraz lepiej grali w obronie. Stołecznym koszykarzom z wielkim trudem przychodziło konstruowanie akcji i zdobywanie punktów. Walka była jednak bardzo zacięta i po 20 minutach zespół Reggio Emilia prowadził 35:33.

W trzeciej kwarcie rywale z Włoch szybko uzyskali kilkupunktowe prowadzenie po akcjach jednego z liderów Mikaela Hopkinsa. Było już 42:35 dla Włochów, ale nieustępliwa walka Legii, wspieranej przez znakomicie dopingujących kibiców przyniosła efekty. W ostatniej minucie tej części warszawiacy odzyskali inicjatywę po dobrych akcjach w obronie i rzutach za 3 pkt 21-letniego Grzegorza Kamińskiego było 53:52 dla Legii.

Ostatnia kwarta to niesamowita walka, w której legioniści potrafili przeciwstawić się rywalom. Zespól trenera Wojciecha Kamińskiego prowadził 65:57 w 34 minucie. Ostatnie słowo należało do Włochów a w zasadzie lidera drużyny doświadczonego, 35-letniego kapitana Andrei Cinciariniego. Doskonale dyktował tempo gry swojej drużyny, znajdował kolegów na wolnych pozycjach, a kiedy ich nie było sam zdobywał punkty. Po jego akcjach Reggio Emilia prowadziła 68:65 na 2 minuty przed końcem.

Do remisu 68:68 doprowadził najlepszy w barwach Legii Raymond Cowels rzutem zza linii 6,75 m na 95 sekund przed końcową syreną. Cinciarini zdobył 2 pkt, a w ostatnich dwóch akcjach warszawiaków dwukrotnie przestrzelił Robert Johnson.

Legioniści zaangażowaniem, ambicją, walką nawiązali do historycznego występu sprzed ponad 50 lat, kiedy to po raz ostatni w 1971 r. walczyli także w ćwierćfinale europejskich pucharów.

- powiedział PAP trener Legii Wojciech Kamiński.

Kapitan Unahotels Reggio Emilia - Cinciarini zdobył co prawda tylko 6 pkt, ale miał aż 14 asyst i to właśnie jego postawa była jednym z kluczy wygranej drużyny z Włoch.

Legia Warszawa - Unahotels Reggio Emilia 68:71 (23:16, 10:19, 20:20, 15:16)
Legia: Raymond Cowels III 19, Grzegorz Kulka 16, Robert Johnson 11, Grzegorz Kamiński 7, Jure Skific 4, Dariusz Wyka 4, Łukasz Koszarek 3, Muhammad-Ali Abdur-Rahkman 2, Adam Kemp 2
Unahotels: Mikael Hopkins 13, Stephen Thompson 12, Arturs Strautins 11, Justin Johnson 11, Osvaldas Olisevicius 7, Andrea Cinciarini 6, Filippo Rossi 6, Bryant Crawford 5, Tyler Larson 0

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz z geografii. 90 proc. zaliczy przynajmniej 4 błędy. 10/10 tylko dla podróżników »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj