Dziennik Gazeta Prawana logo

Thompson bohaterem. Golden State Warriors w wielkim finale NBA!

27 maja 2022, 09:16
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Radość koszykarzy Golden State Warriors (od lewej: Klay Thompson i Nemanja Bjelica)
<p>Radość koszykarzy Golden State Warriors (od lewej: Klay Thompson i Nemanja Bjelica)</p>/PAP/EPA
Koszykarze Golden State Warriors pokonali Dallas Mavericks 120:110 w piątym meczu finału Konferencji Zachodniej ligi NBA, wygrali serię play-off 4-1 i awansowali do wielkiego finału. O tytuł zagrają z Boston Celtics lub Miami Heat, na razie "Celtowie" prowadzą 3-2.

"Wojownicy" po trzech latach przerwy ponownie powalczą o mistrzostwo NBA. W wielkim finale uczestniczyli pięć razy z rzędu (2015-19), trzykrotnie triumfując (2015, 2017-18). Później z racji kłopotów zdrowotnych podstawowych zawodników i przebudowy składu przyszły dwa słabsze sezony i to na tyle, że zespołu trenera Steve'a Kerra w ogóle zabrakło w play-off. Teraz drużyna stanowiąca mieszankę doświadczenia i młodości znowu błyszczy.

Bohaterem ostatniego spotkania z Mavericks był Klay Thompson, który uzyskał 32 punkty, m.in. ośmiokrotnie trafiając "za trzy".

 - podkreślił Thompson, który z powodu poważnych urazów stracił praktycznie dwa poprzednie sezony, a wrócił do gry w styczniu tego roku po 941 dniach przerwy.

Przed Warriors, którzy po poprzednim finale przenieśli się do San Francisco, sześciokrotnie mistrzami konferencji w ciągu ośmiu lat (1991-93 i 96-98) były chicagowskie "Byki" w erze Michaela Jordana.

 - napisała tuż po końcowym gwizdku gazeta "San Francisco Chronicle", dodając: .

"Finały NBA - to nasze miejsce"

Thompson 19 punktów uzyskał już w pierwszej połowie, kiedy Warriors wyszli na 17-punktowe prowadzenie. Kanadyjski środkowy Andrew Wiggins dodał 18 punktów i 10 zbiórek, Draymond Green zaliczył 17 pkt, a pozostający tego wieczoru nieco w cieniu kolegów i grający dla zespołu Stephen Curry - 15 punktów i dziewięć asyst.

 - podkreślił Curry.

Po słabszym początku - 2/10 w pierwszej kwarcie - w drugiej połowie "rozrzucał" się Luka Doncic. Słoweński lider zespołu z Dallas zdobył 28 pkt, a Sencer Dinwiddie dodał 26. Ale to było za mało na Warriors.

 - podsumował Kerr.

Wyrównany rekord z 2017 roku

We własnej hali jego koszykarze wygrali już dziewięć meczów w tegorocznym play-off. To wyrównanie własnego rekordu ligi z 2017 roku w liczbie kolejnych zwycięstw w roli gospodarzy w tej części jednego sezonu.

O siódmy tytuł w sięgającej 1946 roku historii klubu Warriors powalczą z Boston Celtics bądź Miami Heat; w finale Wschodu na razie 3-2 prowadzą "Celtowie". Pierwszy odcinek decydującego starcia - 2 czerwca w San Francisco.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj