Dziennik Gazeta Prawana logo

Sochan popisał się efektownymi wsadami w meczu z Los Angeles Clippers [WIDEO]

21 stycznia 2023, 10:32
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Jeremy Sochan
<p>Jeremy Sochan</p>/Newspix
Jeremy Sochan, tak jak w poprzednim, wygranym meczu z Brooklyn Nets, zdobył 16 punktów, ale tym razem jego San Antonio Spurs ulegli u siebie Los Angeles Clippers 126:131. "Ostrogi" (14 zwycięstw - 32 porażki) zajmują przedostatnie miejsce w Konferencji Zachodniej.

Reprezentant Polski po raz 37. rozpoczął grę w podstawowej piątce.

19-letni skrzydłowy na parkiecie spędził 32 minuty. Trafił cztery z ośmiu rzutów za dwa punkty, obydwa za trzy, nie pomylił się także przy dwóch wykonywanych wolnych. Zanotował ponadto sześć zbiórek, dwie asysty i dwa faule.

Sochan popisał się szczególnie w akcji na początku meczu, kiedy w ataku ściągnął na siebie uwagę czterech koszykarzy Clippers, zamarkował rzut i podał do rogu do Tre Jonesa, gubiąc całą obronę. Kolega z zespołu z czystej pozycji nie trafił, ale Polak nie zrezygnował - agresywnie zaatakował, wyskoczył wysoko i efektownym wsadem umieścił piłkę w koszu.

Najlepszym strzelcem gospodarzy był Keldon Johnson - 23 punkty. Wchodzący z ławki Zach Collins (kolega Przemysława Karnowskiego w drużynie Gonzagi w lidze NCAA, polski środkowy został właśnie asystentem trenera uniwersyteckiego zespołu Arizony) i Josh Richarsdon dodali po 17.

Ekipę z Los Angeles do zwycięstwa poprowadził były zawodnik Spurs Kawhi Leonard, który zdobył rekordowe w sezonie 36 punktów, miał siedem asyst, cztery zbiórki i dwa przechwyty.

31-letni koszykarz występował w barwach San Antonio przez siedem sezonów, w 2014 roku został MVP finałów, gdy drużyna zdobywała swój ostatni tytuł mistrzowski. W sobotę w ekipie trenera Gregga Popovocha nie było zawodnika, który byłby w stanie go powstrzymać.

- komplementował byłego podopiecznego doświadczony szkoleniowiec. Jego młoda drużyna doznała szóstej porażki w ostatnich siedmiu spotkaniach.

Leonard szczególnie zabłysnął w tym wyrównanym meczu w połowie trzeciej kwarty, gdy w trzy i pół minuty zdobył 13 punktów, dając drużynie prowadzenie 93:90. M.in. trafił w tym czasie trzykrotnie za trzy punkty (w całym spotkaniu 4/5 z dystansu).

Na parkiecie AT&T Center wspierali go rezerwowy Norman Powell - 26 oraz Paul George - 16. Piątkowym zwycięstwem zespół trenera Tyronna Lue przerwał na dwóch serię porażek i z 50-procentowy dorobkiem (24-24) zajmuje szóste miejsce w Konferencji Zachodniej.

Liderami pozostają koszykarze Denver Nuggets (33-13), którzy pokonali na własnym parkiecie Indiana Pacers 134:111. Gospodarze wystąpili bez swojego lidera Nikoli Jokica, który doznał naciągnięcia ścięgna lewego uda. Pod jego nieobecność drużynę do zwycięstwa poprowadzili Aaron Gordon - 28 pkt i Jamal Murray - 17, 14 zbiórek i 10 asyst, który tym samym odnotował pierwsze w karierze triple-double. Strzeleckim liderem gości był jeden z najlepszych pierwszoroczniaków w tym sezonie Bennedict Mathurin - 19 pkt.

Nuggets wygrali dziewiąte spotkanie z rzędu i jest to obecnie najdłuższa seria sukcesów lidze, gdyż po 11 kolejnych wygranych porażki doznali Memmphis Grizzlies (31-14). Wiceliderzy na Zachodzie po dramatycznym meczu przegrali na wyjeździe z Los Angeles Lakers 121:122.

Najwięcej punktów dla "Jeziorowców" zdobyli Russell Westbrook - 29 i LeBron James - 23, a dla "Niedźwiadków" Ja Morant - 22 oraz Brandon Clarke i Tyus Jones po 20.

Jednak bohaterem zwycięskiej ekipy był niemiecki rozgrywający Dennis Schroeder. Z jego 19 punktów najważniejsze były te w ostatnich 13 sekundach meczu, gdy od stanu 117:120 tylko on powiększał dorobek zespołu, z trafiając trzykrotnie z wolnych oraz z wejścia po kluczowym po przechwycie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraJakub Kamiński piłkarzem Benfiki Lizbona. Portugalczycy zapłacili za Polka 20 mln euro »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj