Spotkanie zostanie rozegrane 18 lutego w Indianapolis.
Mecz Gwiazd NBA nie będzie już mieć czwartej kwarty bez limitu czasu, ani kończyć się w momencie, gdy jedna z drużyn osiągnie lub przekroczy ostateczny docelowy wynik, ale zespoły nadal będą walczyć o zwycięstwo w każdej kwarcie na rzecz wybranej przez siebie organizacji charytatywnej – oświadczyła NBA.
Od 2018 roku rozpoczęły się eksperymenty w Meczu Gwiazd. Liderzy głosowania kibiców w poszczególnych konferencjach byli kapitanami i tworzyli własne drużyny z puli wybranych graczy, niezależnie od konferencji.
Od 2020 roku mecz był rozgrywany na zmodyfikowanych zasadach: pierwsze trzy kwarty były punktowane niezależnie od siebie (punkty zerowane), po ich zakończeniu ustalany był "wynik docelowy", a czwarta kwarta była rozgrywana bez zegara (z wyjątkiem zegara 24 sekund na akcję).
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
