Dziennik Gazeta Prawana logo

Jeremy Sochan najlepszym strzelcem San Antonio Spurs w pierwszym meczu sezonu

25 października 2024, 12:04
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
San Antonio Spurs - Dallas Mavericks
Jeremy Sochan (10), Daniel Gafford i Zach Collins (23)/East News
Jeremy Sochan udanie rozpoczął nowy sezon ligi NBA. Koszykarz reprezentacji Polski był najlepszym strzelcem zespołu. Niestety, jego San Antonio Spurs przegrało na inaugurację rozgrywek z Dallas Mavericks 109:120. 

18 punktów Sochana

Sochan wyszedł na parkiet w pierwszej piątce i grał 27 minut. W tym czasie 21-latek zdobył 18 punktów. Tyle samo uzyskał też Julian Champagne.

Sochan trafił pięć z dziewięciu rzutów za dwa punkty, jeden z dwóch za trzy oraz pięć z siedmiu z linii rzutów wolnych. 

Sochan miał także sześć zbiórek (dwie w ataku, cztery w obronie), dwie asysty, cztery straty i cztery faul. 

W czasie gdy przebywał na boisku drużyna przegrała ten fragment różnicą 12 punktów.

Doncic najskuteczniejszy w ekipie z Dallas

Oprócz dwóch najlepszych strzelców w wyjściowych składzie zespołu "Ostróg" wybiegli Harrison Barnes i Francuz Victor Wembanyama, którzy zdobyli po 17 pkt (ten drugi miał także najwięcej w zespole dziewięć zbiórek) oraz Chris Paul na pozycji rozgrywającego. 39-letni weteran uzyskał trzy punkty, po celnym rzucie z dystansu, ale zanotował także osiem asyst, siedem zbiórek i przechwyt.

Najskuteczniejsi w ekipie gospodarzy byli bliski triple-double Słoweniec Luka Doncic - 28 punkty, 10 zbiórek i osiem asyst oraz pozyskany latem z Golden State Warriors czterokrotny mistrz NBA Klay Thompson - 22 pkt i siedem zbiórek, który trafił sześć z 13 rzutów za trzy punkty. Po 15 pkt dodali Kyrie Irving i rezerwowy Denis Lively II (ten drugi także 11 zbiórek, najwięcej w meczu).

Sochan pilnował Doncica

Czwartkowe derby Teksasu w hali American Airlines Center w Dallas obejrzało 20 373 widzów. Do przerwy prowadzili goście 49:47, którzy pierwszą kwartę wygrali 22:20, w połowie drugiej prowadzili 36:30 i jeszcze 76 s przed zejściem do szatni 49:42, po wsadzie z powietrza Sochana, przy którym asystował Wembanyama. W trzeciej odsłonie podopieczni trenera Jasona Kidda uzyskali jednak 14-punktowe prowadzenie (69:55) i już do końca spotkania kontrolowali wynik.

Sochan tej nocy przez większość czasu był w obronie odpowiedzialny za krycie lidera rywali Doncica i skutecznie utrudniał grę Słoweńcowi, który spudłował siedem z pierwszych ośmiu rzutów z gry. Dla jedynego Polaka w NBA był to szósty w karierze mecz przeciwko Dallas. Każdy kończył z dwucyfrowym dorobkiem punktowym, a jego średnia zdobycz to obecnie 16,2 punktu.

Jest wiele rzeczy, nad którymi musimy popracować. Jak na pierwszy mecz, sporo rzeczy wyglądało jednak dobrze. Nie traciliśmy piłki i trafiliśmy kilka rzutów (...) Podobało mi się nasze zaangażowanie w pierwszej połowie, ale ostatecznie zaszkodziła nam nasza niedbałość. Na początku trzeciej kwarty zatrzymała nas też ich fizyczność. Za długo trzymaliśmy piłkę i brakowało nam ruchu. Jutro wracamy do pracy – skomentował występ swoich podopiecznych trener Gregg Popovich.

Przed Spurs kolejne derby

W trzech innych czwartkowych meczach ligi NBA zwyciężały zespoły przyjezdne. Broniący tytułu Boston Celtics pokonali Washington Wizards 122:102 i są jedynym zespołem w lidze z dwoma zwycięstwami, Oklahoma City Thunder wygrali z Denver Nuggets 102:87 i Minnesota Timberwolves z Sacramento Kings 117:115. W tym ostatnim spotkaniu Julius Randle zdobył dla "Leśnych Wilków" 33 punkty, stając się strzelcem dnia.

W dwóch poprzednich sezonach San Antonio Spurs byli jedną z najsłabszych drużyn w lidze, wygrywając po 22 z 82 meczów w fazie zasadniczej. Rozpoczynali je od porażek u siebie z Charlotte Hornets 102:129 i przed rokiem z Mavericks 119:126 (Sochan zdobywał w nich, odpowiednio, 4 i 13 punktów).

W najbliższych dniach koszykarzy Spurs czekają kolejne derby Teksasu - dwumecz z Houston Rockets na własnym parkiecie: w nocy z soboty na niedzielę i z poniedziałku na wtorek czasu polskiego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMundial 2026. Rezerwowy bohaterem Hiszpanii. Ronaldo pożegnał się z mistrzostwami świata »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj