Dziennik Gazeta Prawana logo

Plawgo startował w cudzym stroju

13 września 2008, 20:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Jestem zawiedziony, bo na pewno pierwsze miejsce było w zasięgu" - ocenił po zajęciu szóstej lokaty w biegu na 400 m przez płotki (51,13) w 6. Światowym Finale Lekkoatletycznym Marek Plawgo, który startował w ... cudzym stroju.

"Niestety, po mityngu w Gateshead (31.08) przeziębiłem się, musiałem trzy dni spędzić w łóżku i nagle z poziomu 48,80 spadłem na 49,90 i się z tego już nie wydostałem" - powiedział zawodnik Warszawianki.

Największym jednak problemem w Stuttgarcie był fakt, że nie doleciał mu bagaż.

"W piątek martwiłem się tym, że nie mam przysłowiowej szczoteczki do zębów. W sobotę rano zapewniano mnie, że wszystkie rzeczy zostaną mi dostarczone. Na rozgrzewce dowiedziałem się, że jednak będę musiał sobie jakoś inaczej poradzić. Zastanawiałem się, czy nie zrezygnować ze startu, ale w końcu pożyczyłem buty od wolontariusza, a organizatorzy dali mi kolce. Najpierw takie do biegów przełajowych, potem na szczęście znalazły się odpowiednie dla mnie" - opowiadał Plawgo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj