Tegoroczny sezon Tichon rozpoczął w Mińsku od wyniku 77,30 uzyskanego w zawodach o wymownej nazwie Trofeum Olimpijskie. Już wówczas sportowe media w Polsce ostrzegały pana takimi tytułami jak: Fajdek, uwaga! Powraca koksiarz Iwan Tichon.
Jednak dziś może być „czysty”...
No i co z tego. Przez osiem lat się „koksował”. Poprawił w ten sposób m.in. masę mięśniową. To nagle nie znika, nawet po wypłukaniu niedozwolonych środków.
Wykręcił?
W Amsterdamie nie ma rosyjskich lekkoatletów. W czerwcu IAAF utrzymało swoją wcześniejszą decyzję o zawieszeniu tego kraju w prawach członka organizacji za tzw. aferę dopingową. A co z Białorusią?
Wielu sportowców uważa, że za stosowanie niedozwolonego wspomagania nie powinno być dwu- albo czteroletniej dyskwalifikacji, tylko od razu przy pierwszej wpadce kara dożywotniego wykluczenia ze sportu.
A co pan sądzi na temat Julii Stiepanowej, która jako pierwsza oficjalnie ujawniła w sposób bardzo obszerny mechanizmy stosowania dopingu przez rosyjskich sportowców?
Ziółkowski 1 lipca w swe 40. urodziny zakończył karierę. Tichonowi stuknie czterdziestka 24 lipca i... może wyjechać z Amsterdamu z medalem mistrzostw Europy.