Dziennik Gazeta Prawana logo

Małachowski wicemistrzem olimpijskim. Harting odebrał mu złoto ostatnim rzutem

13 sierpnia 2016, 17:04
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piotr Małachowski
Piotr Małachowski/PAP
Piotr Małachowski wynikiem 67,55 m został wicemistrzem olimpijskim w rzucie dyskiem. W ostatniej kolejce prowadzącego od początku konkursu Polaka wyprzedził Niemiec Christoph Harting rekordem życiowym i najlepszym w tym roku wynikiem na świecie - 68,37.

"Taki jest sport i to jest jego piękno" - powiedział tuż po zakończeniu konkursu rzutu dyskiem srebrny medalista olimpijski Piotr Małachowski, któremu złoto w Rio de Janeiro Niemiec Christoph Harting odebrał w ostatniej kolejce.

Polak, który prowadził od początku konkursu, uzyskał w najlepszej próbie 67,55 m. Harting w ostatniej próbie rzucił 68,37. To jego rekord życiowy i najlepszy w tym roku wynik na świecie.

Trzecie miejsce zajął także reprezentant Niemiec Daniel Jasinski - 67,05.

Małachowski (WKS Śląsk Wrocław) objął prowadzenie w stawce 12 zawodników pierwszym rzutem na 67,32 m. Potem miał 67,06 i 67,55, czwarty spalił, a w piątym uzyskał 65,51. Za nim plasował się Harting rezultatem 66,34.

Kiedy wydawało się, że szósta kolejka będzie tylko formalnością dla polskiego dyskobola, który nie ukrywał, że do Rio przyjechał po złoto, Harting - w momencie rzutu czwarty w klasyfikacji - osiągnął zaskakującą odległość 68,37. Odpowiedź zdenerwowanego Polaka była skromna - 65,38.

Od eliminacji wszystko układało się bardzo dobrze pod starszego kaprala Małachowskiego. Do finału nie zdołał zakwalifikować się mistrz olimpijski z Londynu Niemiec Robert Harting, natomiast w sobotę do "ósemki" nie wszedł Belg bułgarskiego pochodzenia Philip Milanov, ubiegłoroczny wicemistrz świata, który w Pekinie przegrał tylko z Polakiem.

- powiedział na antenie TVP mieszkający w Warszawie 33-letni Małachowski, który po raz drugi w igrzyskach musiał zadowolić się srebrem.

W Pekinie w 2008 roku ustąpił tylko Estończykowi Gerdowi Kanterowi, przed czterema laty w Londynie był piąty. Złoto wywalczył starszy i znacznie bardziej utytułowany brat mistrza z Rio.

To czwarty polski medal zdobyty w Rio de Janeiro. Wcześniej złoto wywalczyły wioślarki Magdalena Fularczyk-Kozłowska i Natalia Madaj w dwójce podwójnej, a brąz ich koleżanki Monika Ciaciuch, Agnieszka Kobus, Maria Springwald i Joanna Leszczyńska w czwórce podwójnej oraz w wyścigu ze startu wspólnego kolarz Rafał Majka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj