24-letni van Niekerk, mistrz świata z ubiegłego roku, zdobył złoty medal i wyprzedził najszybszego cztery lata temu w Londynie Kiraniego Jamesa z Grenady - 43,76 oraz mistrza igrzysk w Pekinie Amerykanina LaShawna Merritta - 43,85, który przyjechał do Brazylii z najlepszym rezultatem sezonu.

Reklama

Jego wyczyn z trybun Stadionu Olimpijskiego obserwował Johnson, który przebieg zawodów lekkoatletycznych komentuje dla stacji BBC. "O Boże! Rekord świata z ósmego toru! Nie widziałem jeszcze nikogo, kto w ten sposób pobiegłby między 200. a 400. metrem. Drugą połowę dystansu miał lepszą niż pierwszą. Masakra" - ocenił na gorąco Amerykanin.

Reprezentant RPA bardzo szybko rozpoczął bieg, ale wytrzymał narzucone przez siebie tempo. Ostatnie 100 m był wyraźnie przed rywalami i walczył bardziej z czasem niż z nimi.

Próbkę talentu dał jednak dopiero przed rokiem na MŚ w Pekinie. Równie głośno jak o jego zwycięstwie było o napisie, który miał na butach: "Jezu, jestem cały Twój, użyj mnie".

"To ciągle niezapisana karta. Jest jeszcze młody. Usain Bolt wkrótce zakończy karierę i to on może być nową gwiazdą lekkoatletyki" - przewiduje Johnson, który ma w dorobku cztery tytuły mistrza olimpijskiego i osiem złotych medali MŚ. To on przez wiele lat dominował na dystansie 400.

Jego rekord sprzed 17 lat, jak i dwa wcześniejsze jego rodaków: Lee Evansa z 1968 z Meksyku - 43,86 i Herry'ego Butcha Reynoldsa z 1988 roku z Zurychu - 43,29 przetrwały także długo, bo - odpowiednio - 20 i 11 lat. "Myślę, że teraz może być inaczej i stać go, by złamać granicę 43 s" - powiedział Johnson o studencie marketingu z Bloomfontein.

Merritt również nie mógł się nachwalić triumfatora i rekordzisty. "Byliśmy świadkami historycznego wydarzenia. Wygrał najlepszy z nas i najszybszy na świecie. Pobiegł fantastycznie" - ocenił postawę van Niekerka brązowy medalista.

Zwycięzca długo nie mógł uwierzyć, że poprawił rekord świata.

"Mam medal, o którym od zawsze marzyłem. Wiedziałem, że stać mnie też na rekord, ale nie spodziewałem się, iż pobiję go już tutaj" - powiedział dziennikarzom na mecie.

To drugie historyczne osiągnięcie na bieżni w Rio. Wcześniej Etiopka Almaz Ayana ustanowiła rekord świata w biegu na 10 000 m - 29.17,45.