Wszystko wydarzyło się w czwartek, czyli cztery dni przed mityngiem. Bukowiecki, halowy rekordzista Polski w pchnięciu kulą, na instastory umieścił zdjęcie plakatu z imprezy. Na nim umieszczone były sylwetki jego, wicemistrza olimpijskiego w rzucie dyskiem Piotra Małachowskiego, trzykrotnego mistrza świata w rzucie młotem Pawła Fajdka i Włodarczyk. Bukowiecki postanowił jednak na wizerunku rekordzistki świata umieścić czarny napis, zapraszający kibiców na imprezę. Zasłonił on całą postać Włodarczyk.
– powiedziała Włodarczyk.
I faktycznie Bukowiecki nie przeprosił. Nie czuł ku temu potrzeby, ale jednocześnie napisał do mistrzyni świata wiadomość, że w żaden sposób nie chciał obrazić Skolimowskiej.
– skomentował Bukowiecki.
Do tej pory Włodarczyk startowała we wszystkich edycjach imprez im. Skolimowskiej. – dodała.
O całej sprawie poinformowała organizatorów natychmiast po ukazaniu się zdjęcia i postawiła ultimatum do końca piątku na podjęcie decyzji.
– zaznaczyła.
Dodała, że ta decyzja nie było dla niej łatwa: .
Włodarczyk zapowiedziała także, że nie wystąpi w sierpniowym Memoriale Kamili Skolimowskiej na Stadionie Śląskim w Chorzowie.
- podkreśliła.
W ostrych słowach całą sytuację skomentował Skolimowski, ojciec zmarłej nagle w 2009 roku mistrzyni olimpijskiej z Sydney.
– powiedział.
Nawiązał także do tego, że Włodarczyk jest już osobą publiczną i powinno się wszelkie animozje załatwiać prywatnie i nie mieszać do tego organizatorów mityngów, czy kibiców. Bo to – zdaniem Skolimowskiego – właśnie oni najbardziej na tym ucierpieli.
– zastanawia się Skolimowski.