- Tebogo dorastał w okolicy, gdzie było wielu przestępców
- 8 sierpnia 2024 roku na Stade de France w finałowym biegu na 200 m Tebogo uzyskał czas 19,46 i został pierwszym sportowcem z Botswany, który zdobył złoty medal olimpijski. Za nim uplasowali się dwaj Amerykanie: Kenneth Bednarek oraz Noah Lyles, który triumfował w biegu na 100 m. Później Tebogo wywalczył srebro w sztafecie 4x400 m.
- Z powodu sukcesu sprintera ówczesny prezydent Botswany Mokgweetsi Masisi ogłosił 9 sierpnia dniem wolnym od pracy, a Tebogo został bohaterem narodowym. Botswańczyk przemawiał na konferencji w ramach programu Kids Athletics, którego celem jest zachęcanie dzieci w wieku od 4 do 14 lat do uprawiania sportu. Lekkoatleta przyznał, że jego życie mogło wyglądać zupełnie inaczej.
- Sport bardzo mi pomógł. Gdybym nie uprawiał sportu, to prawdopodobnie byłbym dziś przestępcą. W okolicy, w której dorastałem, było wielu przestępców. To był jedyny sposób na przetrwanie. Dzięki sportowi zrozumiałem, że muszę chodzić do szkoły. Po treningu człowiek jest zmęczony i nie ma czasu na to, żeby kręcić się po ulicach i wchodzić do domów innych ludzi - wyznał biegacz.
- Tebogo woli pozostawać w cieniu
Tebogo dorastał w okolicy, gdzie było wielu przestępców
8 sierpnia 2024 roku na Stade de France w finałowym biegu na 200 m Tebogo uzyskał czas 19,46 i został pierwszym sportowcem z Botswany, który zdobył złoty medal olimpijski. Za nim uplasowali się dwaj Amerykanie: Kenneth Bednarek oraz Noah Lyles, który triumfował w biegu na 100 m. Później Tebogo wywalczył srebro w sztafecie 4x400 m.
Z powodu sukcesu sprintera ówczesny prezydent Botswany Mokgweetsi Masisi ogłosił 9 sierpnia dniem wolnym od pracy, a Tebogo został bohaterem narodowym. Botswańczyk przemawiał na konferencji w ramach programu Kids Athletics, którego celem jest zachęcanie dzieci w wieku od 4 do 14 lat do uprawiania sportu. Lekkoatleta przyznał, że jego życie mogło wyglądać zupełnie inaczej.
Sport bardzo mi pomógł. Gdybym nie uprawiał sportu, to prawdopodobnie byłbym dziś przestępcą. W okolicy, w której dorastałem, było wielu przestępców. To był jedyny sposób na przetrwanie. Dzięki sportowi zrozumiałem, że muszę chodzić do szkoły. Po treningu człowiek jest zmęczony i nie ma czasu na to, żeby kręcić się po ulicach i wchodzić do domów innych ludzi - wyznał biegacz.
Tebogo woli pozostawać w cieniu
Botswańczyk początkowo trenował piłkę nożną, lecz za namową nauczycieli skupił się na lekkoatletyce.Byłem lewoskrzydłowym. Moi przyjaciele również trenowali i zostali piłkarzami. Czasem zastanawiam się, gdzie byłbym w tej chwili, gdybym zdecydował się na karierę piłkarską - wspomniał Tebogo podczas wydarzenia, na którym obecnych było 1000 dzieci.
Jednym z głównych rywali Tebogo jest Noah Lyles, który w biegu na 200 m uzyskał trzeci czas w historii - 19,31. Amerykanin jest bardzo medialny. Często udziela kontrowersyjnych i buńczucznych wypowiedzi.
Gdy bieg się skończy, to możemy być przyjaciółmi. Życie toczy się dalej. Lyles jest arogancki. On jest dobry w promowaniu lekkoatletyki, ale ja wolę pozostać w tle. Taka jest moja osobowość – oświadczył reprezentant Botswany.
Tebogo przygotowuje się do mityngów Diamentowej Ligi
W zeszły weekend podczas mityngu w Melbourne Tebogo czasem 45,26 zajął drugie miejsce w biegu na 400 m. W przyszłym tygodniu pobiegnie na 200 m w Botswanie. Przygotowuje się do mityngów Diamentowej Ligi w Chinach. 26 kwietnia ma zamiar wystartować w Xiamen, a 3 maja w Szanghaju.
Najważniejszą imprezą sezonu będą wrześniowe mistrzostwa świata w Tokio. Tebogo w 2023 roku podczas czempionatu w Budapeszcie wywalczył srebro na 100 m i brąz na 200 m.