Piłka ręczna to męski sport. Tu nikt nie odpuszcza. Czasem trudno zachować zimną krew. Tak się stało w trakcie meczu kwalifikacyjnego turnieju do igrzysk olimpijskich, w którym polscy szczypiorniści zmierzyli się z Tunezją. Na parkiecie wybuchła wielka awantura.
W 34. minucie doszło do starcia Michała Jureckiego z Sobhim Saiedem, do którego włączyli się wszyscy zawodnicy, łącznie z rezerwowymi i trenerami. Inicjatorzy całego zamieszania, a także Bartosz Jurecki otrzymali dwuminutowe kary i grający z przewadze goście zmniejszyli straty do jednego trafienia - w 36. minucie przegrywali 16:17.
Ostatecznie "Biało-czerwoni" pokonali Tunezję 28:24 i zajęli pierwsze miejsce w turnieju. Najważniejsze jednak jest to, że w Gdańsku udało im się wywalczyć przepustki do igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|