Dziennik Gazeta Prawana logo

Afera w PZKol: Prokuratura wszczęła śledztwo

9 stycznia 2018, 10:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dariusz Banaszek
Dariusz Banaszek/Newspix
Prokuratura Regionalna w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie wyrządzenia w Polskim Związku Kolarskim „szkody majątkowej w wielkich rozmiarach”.

Jak poinformowała w wydanym we wtorek postanowieniu prokurator Agnieszka Zabłocka-Konopka, rzeczniczka prasowa, śledztwo dotyczy „nadużycia udzielonych uprawnień lub niedopełnienia ciążących obowiązków w latach 2010-17 w Pruszkowie przez osoby zobowiązane na podstawie przepisu ustawy do zajmowania się sprawami majątkowymi Polskiego Związku Kolarskiego”.

Prokuratura wstępnie oszacowała powstałą w tym czasie szkodę majątkową w PZKol na kwotę ponad miliona złotych.

– zaznaczono w postanowieniu.

Czyn jest zagrożony karą pozbawienia wolności od roku do 10 lat, a dodatkowo sąd może wymierzyć grzywnę.

Prokuratura przypomniała, że śledztwo wszczęto po pisemnym zawiadomieniu złożonym przez podsekretarza stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki o możliwości popełnienia przestępstwa wyrządzenia szkody majątkowej, które zawierało także „informacje wskazujące na możliwość zaistnienia czynów zabronionych o charakterze korupcyjnym oraz przeciwko wolności seksualnej i obyczajności”.

Mimo podjętych działań prokuratura nie otrzymała dotychczas materiałów z audytu, „który według Zawiadamiającego został sporządzony w określonym zakresie przez podmiot świadczący usługi księgowe, audytorskie i doradcze oraz miał dotyczyć różnych aspektów działalności Polskiego Związku Kolarskiego”.

– podsumowano.

Kryzys w Polskim Związku Kolarskim trwa od kilku miesięcy. Federacja utraciła sponsorów, jest poważnie zadłużona. Na dodatek 25 listopada były wiceprezes PZKol Piotr Kosmala powiedział portalowi WP SportoweFakty, że "ważna osoba w środowisku kolarskim" miała się dopuścić czynów ohydnych jak zastraszanie, seks z podopiecznymi, w tym z nieletnimi, a nawet gwałt, a w grę miały wchodzić też nadużycia finansowe.

Po tej publikacji minister sportu Witold Bańka wezwał cały zarząd związku do natychmiastowej dymisji. Do 1 grudnia ustąpiło ośmiu z dziewięciu członków zarządu PZKol, a nie uczynił tego tylko prezes Dariusz Banaszek.

22 grudnia odbył się nadzwyczajny zjazd PZKol, podczas którego tylko 16 delegatów głosowało za odwołaniem Banaszka, a przeciwnego zdania było 48. Pięciu wstrzymało się od głosu. W tej sytuacji zrezygnowano w przeprowadzenia nowych wyborów prezesa. Wybrano natomiast nowy zarząd, w którym znalazły się wyłącznie osoby rekomendowane przez Banaszka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj