- powiedział prezes Polskiego Związku Szermierczego (PZSzerm.) Adam Konopka.
Jak dodał, jego zdaniem decyzja CAS kończy sprawę, która - jak wszystkie podobne - nie jest jednak czarno-biała.
- dodał Konopka.
38-letnia Shelton, bardziej znana pod panieńskim nazwiskiem Socha, ma za sobą cztery starty olimpijskie oraz w dorobku medale mistrzostw świata i Europy. Ponad dwa lata temu wyszła za mąż po raz drugi, za Amerykanina, i zdecydowała się przenieść za ocean. We wrześniu 2018 poinformowała PZSzerm., że w związku z posiadaniem podwójnego obywatelstwa chce zmienić barwy narodowe, a z oficjalnym wnioskiem w tej sprawie zwróciła się do polskiej federacji jej amerykańska odpowiedniczka.
Zarząd związku wstępnie wyraził na to zgodę, ale uzależnił ją od zwrotu kosztów szkolenia zawodniczki od zakończenia igrzysk w Rio de Janeiro do chwili rezygnacji przez nią ze startów w reprezentacji Polski, czyli w okresie obejmującym już przygotowania do igrzysk w Tokio. Po negocjacjach ze stroną amerykańską zobowiązanie to postanowił przejąć na siebie sponsor, a równowartość wyliczonej kwoty miała trafić do Polski w formie sprzętu sportowego.
PZSzerm. - nie chcąc blokować zawodniczce kariery – przystał na to, ale przyjęcie sprzętu uzależnił od zgody PKOl na udział zawodniczki w przyszłorocznych igrzyskach w barwach USA. W międzyczasie, w styczniu 2019, Shelton zadebiutowała w amerykańskiej kadrze, prowadzonej przez trenera Edwarda (Eda) Korfantego, w zawodach Pucharu Świata.
Wiosną ubiegłego roku w polskich mediach pojawiły się wypowiedzi zawodniczki krytykujące PZSzerm., któremu zarzucała m.in. brak wsparcia finansowego i chęć wyłudzenia środków wydanych rzekomo na jej szkolenie.
- mówiła szablistka na łamach portalu "WP Sportowe Fakty".
We wrześniu 2019 sprawa trafiła pod obrady PKOl, gdyż Amerykański Komitet Olimpijski zwrócił się z wnioskiem o wyrażenie zgody na reprezentowanie przez najbardziej utytułowaną polską szablistkę barw USA w przyszłorocznych igrzyskach. Zarząd PKOl jednogłośnie przychylił się do stanowiska związku i nie wyraził zgody na start Shelton w igrzyskach w Tokio w barwach USA.
Zawodniczce przysługiwało prawo odwołania do instancji wyższej, czyli w tym przypadku Walnego Zgromadzenia PKOl, co uczyniła. Jednak ze względu na to, że jego pierwotny termin (kwiecień 2020) wypadał już po zakończeniu kwalifikacji olimpijskich, jednocześnie skierowała sprawę do CAS, który w poniedziałek wydał decyzję.
Jednocześnie Shelton złożyła pozew do sądu cywilnego przeciw PZSzerm. o naruszenie dóbr osobistych.
Shelton w barwach USA w ubiegłym roku wystąpiła m.in. w mistrzostwach panamerykańskich, zdobywając w drużynie złoty medal, a w mistrzostwach świata w Budapeszcie Amerykanki, z nią w składzie, uplasowały się na siódmej pozycji. Indywidualnie była reprezentantka Polski zajęła 60. miejsce, przegrywając w pierwszej rundzie turnieju głównego z... nową koleżanką z kadry Anne-Elizabeth Stone 9:15.
W tym roku, zanim zmagania międzynarodowe zostały przerwane w marcu przez pandemię koronawirusa, wystąpiła w dwóch zawodach PŚ, w których nie udało się jej awansować do turnieju głównego, z udziałem 64 szablistek. W światowym rankingu zajmuje obecnie 57. pozycję, czwartą spośród reprezentantek USA. Najlepsza z Polek - Marta Puda - jest 46.
Siódme w klasyfikacji drużynowej Amerykanki są pewne startu w igrzyskach Tokio w rywalizacji zespołowej, co oznacza, że trzy z nich będą mogły wystąpić również indywidualnie. Dziewiąte Polki nie mają już szans znaleźć się wśród ośmiu ekip walczących o medale ze względu na kryterium geograficzne. Jedna z biało-czerwonych o prawo startu indywidualnego będzie zapewne walczyć w europejskim turnieju kwalifikacyjnym, który powinien się odbyć wiosną 2021 roku.