Dziennik Gazeta Prawana logo

Słynny rugbista zmienia dyscyplinę. Znów będzie walczył w ringu

11 marca 2021, 11:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Sonny Bill Williams
<p>Sonny Bill Williams</p>/shutterstock
Słynny nowozelandzki rugbista Sonny Bill Williams kończy karierę w tym sporcie i wraca do boksu. W latach 2009-2015 stoczył siedem zawodowych walk w wadze ciężkiej i wszystkie wygrał, w tym trzy przez nokaut.

Legendarny zawodnik reprezentacji All Blacks ogłosił w czwartek, że w wieku 35 lat żegna się z rugby, kończąc występy w zespole Sydney Roosters. W wydanym oświadczeniu podziękował kolegom z drużyny narodowej i klubu oraz kibicom.

W jego dorobku są m.in. dwa zwycięstwa w prestiżowym Pucharze Świata – w 2011 i 2015 roku.

Nowozelandczyk zrobił karierą także w siedmioosobowej odmianie rugby, ale doznał poważnej kontuzji w pierwszym meczu na igrzyskach w Rio de Janeiro w 2016 roku.

Wyjaśnił, że chce teraz poświęcić się indywidualnej dyscyplinie sportu jaką jest pięściarstwo. „Mam przed sobą kilka lat boksowania” – powiedział Williams.

Najbardziej znanym z jego dotychczasowych rywali był Frans Botha (48-11-3, 29 KO) – pokonał go na punkty w 2013 roku. W dawnych latach zawodnik z RPA był bokserem światowej klasy, a rywalizował z takimi sławami, jak Mike Tyson, Władimir Kliczko, Lennox Lewis czy Evander Holyfield.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Tematy: boksrugby
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj