W mijającym roku rywalizował w 22 turniejach European Tour, ocierając się kilkukrotnie o triumf, a dzięki dobrym wynikom miał okazję zadebiutować także w wielkoszlemowym US Open i igrzyskach olimpijskich.
- powiedział PAP Meronk.
28-latek uznał, że "fajnie było to przeżyć", gdyż lubi próbować nowych aktywności. Zamiast marudzić na życie na walizkach (turnieje europejskiej ligi rozgrywane są na kilku kontynentach), stara się z tego korzystać.
- zaznaczył.
Jak tłumaczył, w pierwszej covidowej fali to było niemożliwe, ale w mijającym roku już udało się wyskoczyć poza pola golfowe i przykładowo zagrać w siatkówkę plażową z żużlowcem Maciejem Janowskim, a z Hubertem Hurkaczem w paddle tennisa.
- zdradził.
Do pochwał dotyczących jego stylu gry podchodzi z dużą rezerwą, choć komplementy od legend tego sportu motywują. W tym roku miał okazję zagrać w tzw. flighcie m.in. z bardzo utytułowanym Szwedem Henrikiem Stensonem oraz kapitanem europejskiego teamu na Ryder Cup Irlandczykiem Padraigiem Harringtonem.
- przyznał.
By tak się stało Meronk musiałby wywalczyć prawo gry w amerykańskiej lidze, uznawanej na najlepszą na świecie.
- dodał.
O kolejne punkty w światowym rankingu, w którym Meronk plasuje się obecnie na 169. miejscu, będzie o tyle łatwiej, że w sezonie 2022 startuje z tzw. dziesiątą kategorią, co oznacza, że może brać udział w każdych zawodach DP World Tour, łącznie z eventami prestiżowego Rolex Series, bez ryzyka, że spadnie na listę rezerwową.
- przekazał.
Pierwszy start - 20 stycznia w Abu Dhabi HSBC Championship, a dalej zamierza wystąpić w Dubai Desert Classic (27-30 stycznia), Ras al Khaimah Championship (3-6 lutego) i Qatar Masters (10-13 lutego).