Lavezzi trafił do szpitala w miejscowości Punta del Este w południowym Urugwaju. Jak donoszą tamtejsze media, piłkarz zjawił się w szpitalu z raną kłutą brzucha i złamanym obojczykiem. Na szczęście po oględzinach lekarzy, okazało się, że ma tylko złamaną kość i nie doszło do uszkodzenia organów wewnętrznych.
Do zdarzenia miało dojść wieczorem w domu piłkarza. 38-latek organizował przyjęcie dla członków swojej rodziny podczas którego miało dojść do kłótni o pieniądze. Sam piłkarz tłumaczył natomiast, że spadł z drabiny, kiedy chciał wymienić żarówkę. W skutek tego doznał wspomnianych obrażeń.
Stan zdrowia Lavezziego jest stabilny i nic nie zagraża jego życiu.
Lavezzi zakończył karierę w 2019 roku. Jako piłkarz reprezentował takie kluby, jak SSC Napoli czy Paris Saint-Germain. Odnosił również reprezentacyjne sukcesy. Był m.in. złotym medalistą igrzysk olimpijskich w Pekinie (2008) oraz wicemistrzem świata z 2014 roku.
Warszawiak, absolwent uczelni Collegium Civitas. Rok mieszkał w Nowej Zelandii, gdzie zakochał się w rugby. Próbował swoich sił w różnych sportach, jednak ostatecznie poszedł w ślady ojca oraz brata i został sędzią piłkarskim. Zawód dziennikarza zaczynał na drugim roku studiów, spędził cztery lata w Polsacie Sport, gdzie pracował jako redaktor portalu internetowego. Prekursor teqballa w Polsce, którego jest wiceprezesem. Związany z koszykówką w Polonii Warszawą, którą trenował od najmłodszych lat.
