Dziennik Gazeta Prawana logo

Smuda przedstawił swoich ludzi

4 listopada 2009, 19:30
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Franciszek Smuda przedstawił swój sztab. Fety nie było. Tak jak zapowiadaliśmy, nowego selekcjonera nie przywitał prezes PZPN Grzegorz Lato. Mało tego, tak skromnie nowego selekcjonera w 20 latach wolnej Polski jeszcze nie witano.

"W każdej pracy trzeba mieć fart" - powiedział Smuda. "Życzę sobie, żeby on mnie się trzymał tak jak w klubach, w których wcześniej pracowałem. To jest moje jedyne życzenie przed podjęciem nowej pracy" - mówił nowy selekcjoner reprezentacji Polski.

Po przykrych doświadczeniach z Leo Beenhakkerem, dla którego praca w reprezentacji Polski nie była niczym szczególnym (przecież wcześniej prowadził Real Madryt i Holandię), spotkanie ze Smudą było wielką przyjemnością. Wczoraj wprost emanowała z niego wielka energia. O powołaniach, współpracownikach, planach opowiadał z niebywała pasją.

Banalne słowa o tym, że w każdym meczu będzie wymagać od swoich zawodników walki do upadłego, w jego ustach brzmiały naprawdę wiarygodnie.

"Zależy mi też na tym, żeby poprawić wizerunek PZPN" - mówił nowy selekcjoner i w tym wypadku też mu trzeba wierzyć. Naturszczyk Smuda naprawdę może zrobić dla naszej piłki więcej niż całe tabuny działaczy z PZPN, którym jego entuzjazm jest chyba nie na rękę. Bo nie dość, że prezes Lato nie przyjechał wczoraj do Sheratona, to jego prawa ręka Antoni Piechniczek starał się popsuć Smudzie święto, wdając się w niepotrzebne pyskówki z dziennikarzami.

Franz jednak pozostał sobą, rozbawiając co chwilę zebranych w Sheratonie gości.

"Jeżeli Smolarek nie ma klubu, nie będę go powoływał. Na takiej samej zasadzie mogę na zgrupowanie zaprosić Dariusza Szpakowskiego" - to pierwszy z brzegu przykład jego dowcipu.

Oprócz Smudy we wnętrzach Sheratona nie było nic. Miejsce, które widziało niejeden wystawny bankiet urządzany przez PZPN, tym razem było puste i smutne. Pewnie czytelników DGP mało to obchodzi, ale fakt, że nie można było nawet napić się wody, jest naprawdę bardzo wymowny. Nowy selekcjoner dla władz związku nie znaczy nic. W poważnych klubach ekstraklasy nawet kupno np. nowego bocznego obrońcy jest okazją do zorganizowania medialnego show. Takiemu piłkarzowi wręcza się koszulkę klubową, życzy powodzenia, ściska rękę itd., itp. Smuda -- trener najważniejszej, bliskiej wszystkim Polakom narodowej drużyny piłkarskiej - został przez PZPN zlekceważony. Lato dał opinii publicznej wyraźny sygnał - chcieliście Smudy, no to go macie. Kolejny w ostatnich miesiącach pokaz żenady w wykonaniu związku. A przecież to nie kto inny, a właśnie Smuda ma przygotowywać reprezentację Polski do Euro 2012. PZPN powinien zrobić wszystko, żeby zapewnić mu jak najlepsze warunki do pracy. Niezależnie od tego, czy Smuda jest kolegą władz PZPN, czy też nie.

Selekcjoner na razie nie zauważa negatywnych sygnałów od władz związku.

"Jestem szczęśliwy, że zostałem wybrany niemal jednogłośnie przez zarząd PZPN. Mam 2,5 roku i w tym czasie będę się starał wybrać najlepszych zawodników. Każdy będzie przecież oczekiwał zwycięstw od początku" - powiedział Smuda, który do końca roku pracę z reprezentacją Polski będzie łączyć z trenowaniem Zagłębia Lubin.

Nowy selekcjoner przedstawił sztab, który będzie pomagał mu w pracy przy okazji spotkań z Rumunią (14 listopada) i Kanadą (18 listopada). Asystentem Smudy będzie Tomasz Wałdoch. Trenerem bramkarzy ostatecznie został Jacek Kazimierski, a nie Krzysztof Dowhań. Dyrektor reprezentacji ostatecznie zostanie wybrany dopiero po nowym roku. Zmiany zaszły też w składzie kadry. Kontuzjowanego Rafała Murawskiego zastąpi Radosław Majewski. Dostaliśmy też propozycję wyjazdu na turniej do Tajlandii. Pod koniec stycznia w Nakhon Ratchasima odbędzie się turniej o Puchar Króla, w którym oprócz Polski mają zagrać Dania i Korea Południowa albo Dania.

Smuda jest zadowolony z takich przeciwników, ale chciałby, żeby PZPN jako sparingpartnerów załatwił dla jego kadry rywali z najwyższej półki.

Anglia, Niemcy, Argentyna, Brazylia - to są zdaniem selekcjonera wymarzeni rywale dla Polski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj