Dziennik Gazeta Prawana logo

Chciał odejść, bo nie dojrzał ręki Henry'ego

24 listopada 2009, 16:42
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Martin Hansson, sędzia barażowego meczu piłkarskiego Francja - Irlandia przyznał, że myślał o rezygnacji z wykonywania zawodu arbitra. Szwed nie zauważył zagrania ręką Thierry'ego Henry'ego, po którym William Gallas strzelił wyrównującego gola dla Trójkolorowych, zapewniając drużynie awans do przyszłorocznych mistrzostw świata w RPA.

"Czy ten zawód jest warty tego, by dawać się tak poniżać? Czy naprawdę muszę wszystkich tych rzeczy wysłuchiwać? To jest przecież nie do pomyślenia, żeby po jednym błędzie ludzie szukali mojej całej rodziny, czy mi grozili" - zastanawiał się Hansson.

Ostatecznie Szwed postanowił dalej pełnić swoją funkcję. W grudniu będzie sędzią jednego z meczów Ligi Mistrzów. "W podjęciu takiej decyzji pomogły mi wypowiedzi samych piłkarzy i działaczy" - przyznał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj