Dziennik Gazeta Prawana logo

Synek jest zawsze przy Borucu

5 stycznia 2010, 10:23
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Bramkarz Celticu Glasgow myśli o swoim synku Aleksie nawet, jak gra w derbowym meczu przeciwko "Rangersom". "Fakt" zauważył, że polski golkiper ma na butach wyszyte imię swojego dziecka.

Zawodnik "The Bhoys", który kilka tygodni temu rozwiódł się ze swoją żoną Katarzyną Modrzewską nie rozstaje się ze swoim synkiem nawet na chwile. Ma jego imię na piłkarskch butach.

"Kiedy tylko trener Celticu Tony Mowbray daje swoim piłkarzom dzień wolny, Artur przylatuje do kraju i spotyka się z malcem. Ostatnio postanowił również, by Aleks towarzyszył mu podczas meczów" - czytamy w "Fakcie".

>>>Czyta też: Justyna wybiega fortunę

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj