O wyniku zadecydował rzut karny, który w 84. minucie wykorzystał Ivan Basić. Francuski arbiter Jeremie Pignard uznał, że Jan Bednarek faulował Jovo Lukicia.
Urban nie ma pretensji do Bednarka
Urban nie zgodził się z decyzją sędziego i zauważył, że bośniacki napastnik nie protestował, bo piłka do niego nie dochodziła i że takich przewinień często nie odgwizduje się nawet na środku boiska.
Nie wiem, czy był to indywidualny błąd (Jana Bednarka), chyba że sędziego (...). Nie rozumiem tej decyzji - powiedział Urban w rozmowie z TVP.
Selekcjoner reprezentacji Polski spodziewał się właśnie takiego "intensywnego meczu". To był mecz na 1:0. Kto strzeli, wygrywa. Natomiast nie w ten sposób - dodał, nawiązując jeszcze raz do rzutu karnego, który zadecydował o wyniku.
Urban będzie spać spokojnie
Urban zapewnił, że "będzie spać spokojnie", ale uchylił się od podsumowania czterech rozegranych w krótkim czasie meczów Ligi Narodów. Polacy zdobyli w nich cztery punkty - za zwycięstwo nad Rumunią 6:0 i remis z Bośnią i Hercegowiną 0:0 w Warszawie. Ponieśli też dwie wyjazdowe porażki - ze Szwecją 1:3 oraz w rewanżu z Bośnią 0:1.
Reprezentacja Polski zajmuje trzecie miejsce w tabeli grupy H Ligi Narodów. Liderem z 10. "oczkami" jest Szwecja. Na drugiej pozycji są Bośniacy, którzy zdobyli cztery punkty więcej od biało-czerwonych.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
