Na szczęście nikomu nic się nie stało. W Płocku spłonął jeden z budynków klubu piłkarskiego Wisła. Strażacy walczyli z ogniem przez prawie cztery godziny. Choć pożar już ugaszono, na miejscu działa jeszcze ekipa dochodzeniowa policji. Funkcjonariusze podejrzewają, że ktoś podłożył ogień.
Wszystko zaczęło się od pożaru w saunie. W momencie kiedy pojawił się ogień, w budynku nikogo nie było. Jednak gdy strażacy przyjechali na miejsce zdarzenia, nastąpił wybuch.
Do teraz nie wiadomo, dlaczego. Choć pożar już ugaszono, na miejscu działa ekipa dochodzeniowa policji. Funkcjonariusze podejrzewają, że ktoś podłożył ogień. Dlatego przesłuchiwani są kolejni świadkowie.
W środę okaże się, czy budynek Wisły nadaje się do użytku. Konstrukcja obiektu została naruszona i wymaga dokładnych badań.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|