Dziennik Gazeta Prawana logo

Polski piłkarz trafi do Atletico Madryt

5 listopada 2007, 23:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Szykuje się zaskakujący zwrot w karierze Dawida Janczyka. Jak dowiedział się DZIENNIK, młodzieżowy reprezentant Polski po zaledwie trzech miesiącach spędzonych w CSKA Moskwa przeniesie się do Atletico Madryt. "Rozmowy trwają" - przyznaje menedżer zawodnika Jerzy Kopiec.

Chyba nikt nie spodziewał się, że losy polskiego napastnika w Rosji potoczą się w ten sposób. Janczyk przechodził do CSKA po udanych dla niego mistrzostwach świata U-20 w Kanadzie. Dokładnej kwoty transferu nigdy nie ujawniono, ale mówi się, że Legia zarobiła 4,2 miliona euro. W nowym klubie wychowanek Sandecji Nowy Sącz zadebiutował 22 lipca podczas wygranego 2:1 spotkania z Lokomotiwem Moskwa, a pierwszą bramkę dla CSKA zdobył 8 sierpnia w meczu o Puchar Rosji przeciwko drużynie Khimki - pisze DZIENNIK.

Nie wywalczył sobie jednak miejsca w podstawowej jedenastce rosyjskiego klubu - w lidze grali przede wszystkim Brazylijczycy Wagner Love i Jo. "Teoretycznie Dawid jest pierwszym rezerwowym napastnikiem w klubie. Ale trudno, żeby się rozwijał, jeśli wchodzi na boisko najczęściej w 90 minucie. W Hiszpanii miałby znacznie większe szanse na grę" - mówi Jerzy Kopiec. "Negocjujemy z trenerem CSKA Walerijem Gazajewem. Jest spora szansa, że rozmowy zakończą się pomyślnie finałem i wtedy Rosjanie dostaną od Atletico dokładnie tyle, ile zapłacili za Dawida Legii" - dodaje.

W nowym klubie Polaka czeka również ciężka rywalizacja o miejsce w podstawowym składzie. Mimo sprzedaży do Liverpoolu bożyszcza kibiców Fernando Torresa, w ekipie Rojiblancos jest czterech nominalnych napastników - Sergio Aguero, Diego Forlan, Jose Antonio Reyes i Mista. Pewne miejsce w składzie ma duet Aguero - Forlan, a pozostali dwaj w tym sezonie nie trafili jeszcze do siatki. Po Jerzym Dudku i Euzebiuszu Smolarku Janczyk byłby trzecim Polakiem w lidze hiszpańskiej. Czy w nowym klubie zagości na dłużej?

"Transfer do Atletico to byłby świetny ruch ze strony Dawida. W Hiszpanii każdy zawodnik dostaje pięć minut, żeby pokazać, co potrafi. Nikt nie krytykuje piłkarzy za indywidualną grę i chęć pokazania swoich umiejętności" - wyjaśnia DZIENNIKOWI Roman Kosecki, który doskonale zna realia Primera Division. "Atletico nie pierwszy raz interesuje się Polakiem. Mój kolega Juan Manuel López, który jest menedżerem, bardzo chwali Dawida. Ma świetny kontakt z działaczami z Madrytu i myślę, że miał wpływ na ten transfer" - dodaje Kosecki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj