Michał Żewłakow był jednym z bohaterów Olympiakosu Pireus. Między innymi dzięki kapitalnej grze polskiego piłkarza grecka drużyna zremisowała bezbramkowo w Lidze Mistrzów z Realem Madryt. "W meczu z Realem zakręciło mi się w głowie. Parę razy nie wiedziałem, dokąd biec" - opowiada "Żewłak".
Urwanie punktu w spotkaniu z "Królewskimi" to wielkie osiągnięcie piłkarzy Olympiakosu. Michał Żewłakow włożył w ten mecz całe serce. "Po meczu bardziej niż fizycznie byłem zmęczony psychicznie" - mówi serwisowi sport.pl.
Dwa tygodnie temu Real wygrał z drużyną z Pireusu 4:2. "W porównaniu z pierwszym meczem wykonaliśmy 400 proc. normy. Nie straciliśmy gola, a dwa tygodnie temu aż cztery" - tłumaczy Żewłakow.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|