Dziennik Gazeta Prawana logo

Bronowicki to wielki pechowiec

29 maja 2008, 15:08
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Wywalczył sobie miejsce w składzie reprezentacji Polski i jest pewniakiem Leo Beenhakkera. Ale... na Euro nie pojedzie. Grzegorz Bronowicki to największy pechowiec spośród naszych kadrowiczów. "Pracował jak koń. Gdyby nie uraz, jechałby z nami na finały" - przyznaje selekcjoner. Te słowa raczej jednak "Bronkowi" nie pomagają.

Obrońca Crvenej Zvezdy Belgrad był przecież jednym z odkryć Beenhakkera. Mimo że niewiele osób w niego wierzyło wywalczył sobie pewne miejsce na lewej obronie i nie dawał się naciskającym konkurentom do składu.

Kontuzja okazała się jednak silniejsza niż rywale. Dwa tygodnie temu Bronowicki przeszedł operację kolana i, niestety, nie zdążył się odbudować.

"Cenię jego zaangażowanie i to, jak się starał, bo przez te kilkanaście dni wykonał ogromną pracę. Ale..." - skomentował na łamach "Super Expressu" smutny Leo Beenhakker.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj