Plan Rachwała, który uzgodnił wszystko z pozostałymi kolegami, jest prosty - każdy piłkarz, grający w ekstraklasie, a także w pierwszej lidze, mógłby dorzucić od siebie na leczenie
Franka 100 złotych. "Dzięki temu uzbiera się kilkadziesiąt tysięcy!" - tłumaczy zawodnik na łamach "Super Expressu".
Piłkarze z GKS-u Bełchatów chcą zacząć akcję. "My nie zbiedniejemy, a pomożemy potrzebującemu dziecku. Rachunek jest prosty: w ekstraklasie jest 16 zespołów, a w każdym z nich po
25 piłkarzy. Gdyby każdy dał stówę, to wychodzi 40 tysięcy. W akcję chcemy włączyć też kolegów z I ligi" - opowiada Rachwał.
Piłkarz dzwonił już do graczy innych drużyn i mówi, że pomysł został przyjęty bardzo ciepło. "Nie spotkałem się z ani jedną odmową. Marcin Zając z Ruchu Chorzów zapewnił
mnie, że sam da pieniądze i jeszcze wśród kolegów pozbiera. To samo Darek Romuzga z Kmity Zabierzów. Rozmawiał już z chłopakami, cały zespół się zgodził. W Widzewie Łódź identycznie,
wszyscy zamierzają się dołączyć" - kończy zawodnik GKS-u.