Załuska za Boruca - taką decyzję podjął Leo Beenhakker. Sam zawodnik nie uważa się jednak za zastępcę bramkarza Celtiku.

Reklama

"Nie łączmy tych dwóch spraw. Nie jadę na zgrupowanie zastępować Artura, bo każdy doskonale wie, co on potrafi. Chcę się pokazać z dobrej strony. Zastępcą Boruca będzie Fabiański albo Kowalewski -któryś z nich będzie zapewne stał w bramce podczas eliminacyjnych meczów ze Słowenią i San Marino" - próbuje uspokoić sytuację popularny "Załucha".

Załuska, który na co dzień broni w szkockim Dundee United, to jedna z nowych twarzy reprezentacji. Jego powołanie można traktować jako niespodziankę.

"Jestem trochę zaskoczony i bardzo szczęśliwy" - przyznaje piłkarz, którego niedawno oglądał w akcji Andrzej Dawidziuk ze sztabu Leo Beenhakkera. Dawidziuk doskonale zna zresztą golkipera mającego za sobą grę w Legii, Polonii Warszawa i Koronie Kielce. Kilkanaście lat temu Załuska ćwiczył pod okiem asystenta Leo w znanej szkółce piłkarskiej w Szamotułach.

"Gdybym grał słabo, to skończyło by się na jednej wizycie. Ale ja jestem w dobrej formie i cieszę się, że będę mógł to pokazać na zgrupowaniu" - zapewnia bramkarz, który do całego tematu podchodzi niezwykle spokojnie.