Dziennik Gazeta Prawana logo

Boniek: Mogliśmy pokonać najwyżej Kazachstan

18 czerwca 2008, 11:37
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zbigniew Boniek nie chce dołączać do krytyków, którzy nie pozostawiają suchej nitki na Leo Beenhakkerze. "Niedawno szkoleniowiec odbierał nagrody, odznaczenia za awans i to było normalne. Teraz nie załamujmy rąk. Najpierw uporządkujmy bałagan na naszym podwórku, a potem wymagajmy wyników od reprezentacji" - mówi "Zibi".

Boniek mówi, że analiza błędów popełnionych przez kadrę i trenera na Euro jest normalna, ale w dyskusji na temat dymisji Beenhakkera nie zamierza uczestniczyć. "Mógłbym podać pewnie ze sto przykładów błędów, jakie zostały popełnione, ale też i wyszukać ze trzydzieści spraw, które zostały zrobione dobrze" - mówi.

"Zibi" podkreśla, że nie można porównywać eliminacji i finałów Euro. "Zapomnijmy o przeszłości" - nawołuje. "Forma, którą zaprezentowaliśmy w spotkaniu z Chorwacją, pewnie wystarczyłaby na Kazachstan, Finlandię i Belgię" - dodaje na łamach "Przeglądu Sportowego". Na turniej to było jednak po prostu za mało...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj