Dziennik Gazeta Prawana logo

W Berlinie boją się awantur Niemców z Turkami

23 czerwca 2008, 19:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Władze stolicy Niemiec jak ognia boją się zamieszek po półfinałowym meczu Turcji z Niemcami. "To spotkanie powinno być naszym wspólnym świętem, bez przemocy" - apelują do kibiców. Jest się czego obawiać, bo mniejszość turecka w Niemczech liczy sobie ponad dwa miliony. Kibice z Turcji rozrabiali już po meczu z Chorwacją.

Kibice Turcji mieszkający w Niemczech huczniej świętowali sukcesy swojej reprezentacji, niż fani kadry prowadzonej przez Joachima Loewa.

W samym Berlinie bawiło się prawie 200 tysięcy Turków. Mecz z Niemcami obejrzą pod Bramą Branderburską, na wielkim telebimie. "Liczymy na to, że wszystko odbędzie się w radosnej, pokojowej atmosferze i że jedni będą cieszyć się z sukcesu, a drudzy przyjmą porażkę z godnością" - mówi rzecznik berlińskiej policji Berhard Schodrowski.

Gazety niemieckie są za to spokojne o atmosferę. "25 czerwca 2008 roku dojdzie do nowego meczu niemiecko-niemieckiego (...) Tym razem zmierzą się ze sobą starzy i nowi Niemcy" - napisał w poniedziałek w internetowym wydaniu dziennik "Die Welt". "W środę gra toczyć się będzie o szacunek, a być może o zrozumienie siebie nawzajem" - komentuje "Welt Online".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj