Dziś przedstawiciele kieleckiego klubu stawili sie przed Wydziałem dyscypliny PZPN. Jak dowiedział się dziennik.pl, działacze chcą dobrowolnie poddać się karze, ale uważają, że na degradację nie zasługują. Decyzja w tej sprawie zapadnie dopiero 1 lipca.
W siedzibie Korony nikt nie chce przyjąć do wiadomości, że w nowym sezonie klub będzie walczyć o ligowe punkty w drugiej lidze. "Powiem tylko, że jest bardzo wiele powodów, dla których Korona powinna występować w ekstraklasie. O wszystkim najpierw usłyszą członkowie Wydziału Dyscypliny PZPN" - powiedział prezes kieleckiego klubu, Adam Żak.
Klub gotów jest doborowolnie poddać się karze, jednak degradacja, według działaczy, jest zbyt surowa - dowiedział się dziennik.pl. Decyzję Wydziału Dyscypliny poznamy dopiero 1 lipca. Do tego czasu Korona pozostanie w pierwszej lidze.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|