Dziennik Gazeta Prawana logo

Będzie wojna o Marcelo?

11 września 2008, 00:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marcelo mógł być dzisiaj zawodnikiem bogatego Szachtara Donieck lub Panathinaikosu, a jednak wolał podpisać kontrakt z Wisłą. Zaskoczenie? - pyta DZIENNIK. Niekoniecznie, bo transfer utalentowanego obrońcy Santosu do Krakowa może być trudniejszy, niż przypuszczano.

20-letni Marcelo Vieira da Silva Junior ma za sobą występy w reprezentacji Brazylii U-20, a w minionym sezonie był podstawowym zawodnikiem Santosu. Jego przedstawiciel Hector Peralta już w lipcu nawiązał kontakt z Wisłą. Według opinii menedżera z końcem ubiegłego miesiąca wygasł kontrakt wiążący piłkarza z Santosem. Na początku września obaj zjawili się w Krakowie i Marcelo złożył podpis pod pięcioletnim kontraktem z Wisłą. "Pozyskanie tego zawodnika to nasz sukces. Nie było to proste, bo chciały go inne kluby, ale udało się nam" - ocenił wtedy dyrektor sportowy Wisły Jacek Bednarz.

>>>Marcelo w Krakowie

Okazało sie jednak, że podpisanie w Krakowie kontraktu nie zakończyło sprawy. Działacze Santosu twierdzą, że piłkarz ma ważny kontrakt z ich klubem. Według tej wersji, podpisał on dwie umowy. Jedna miała faktycznie wygasnąć z końcem sierpnia, druga miała wejść w życie w tym roku i obowiązywać do 2011. Zapewniają, że zdeponowali ją w Brazylijskim Związku Piłki Nożnej i ten nie wyda krakowianom certyfikatu piłkarza. "Marcelo może opuścić nasz klub, dopiero wtedy, gdy porozumiemy się z Wisłą w sprawie odszkodowania" - zapowiedział prawnik klubu, Mario Mello.

Dwa kontrakty? To już na pierwszy rzut oka pachnie przekrętem. Ale w Brazylii podobno takie rzeczy są na porządku dziennym. Marcelo już wynajął adwokata. Gislaine Nunes jest gotów walczyć z Santosem w sądzie, ale Peralta wierzy, że jednak obejdzie się bez tego. "Jestem w stu procentach przekonany, że Marcelo podpisał kontrakt z Wisłą zgodnie z prawem" - powiedział wczoraj.

Od poniedziałku Marcelo trenuje z Wisłą i nie chce słyszeć o problemach. "Liczę, że certyfikat dotrze tutaj lada dzień. W Krakowie czuję się bardzo dobrze. A czemu przyjąłem właśnie ofertę Wisły? Bo to wielki klub" - powiedział wczoraj DZIENNIKOWI.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj