"Nie wystawiając Ebiego w meczu ze Słowenią Beenhakker zrobił krzywdę polskiej piłce" - denerwuje się ojciec piłkarza, Włodzimierz Smolarek. Według niego, przez ten nierozważny krok Holendra, Polska straciła dwa punkty w meczu z niżej notowanym rywalem.
"Była szansa na trzy punkty, a zdobyliśmy tylko jeden. To mało..." - zawiesza głos była gwiazda polskiej piłki. Dlaczego tylko jeden? "Bo zabrakło Ebiego" - jest przekonany Smolarek senior.
>>>Prowokacyjny gest Smolarka wobec Leo
Włodzimierz Smolarek w pełni rozumie gest syna po strzelonej przez niego bramce. Ebi odwrócił się w stronę ławki rezerwowych i... poprosił o zmianę.
"Wcześniej Beenhakker mówił, że Ebi nie jest przygotowany do gry, że nie wytrzymałby 90 minut. Może syn pokazywał na przekór, że jednak ma siłę grać?" - pyta retorycznie w "Super Expressie" ojciec naszego reprezentanta.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane