Dziennik Gazeta Prawana logo

Zobacz, jak Van der Sar pogrążył Manchester

13 września 2008, 16:46
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Liverpool pokonał Manchester United 2:1 w sobotnim meczu angielskiej ekstraklasy piłkarskiej. To pierwsza ligowa wygrana "u siebie" piłkarzy "The Reds" w starciu z "Czerwonymi Diabłami" od 2001 roku - w sześciu poprzednich starciach na Anfield Road zdobyli zaledwie jeden punkt.

W ekipie Manchesteru udanie zadebiutował Dimitar Berbatow, który już w trzeciej minucie asystował przy bramce Carlosa Teveza. Wydawało się więc, że Liverpool czeka siódme spotkanie bez zwycięstwa.

W 27. minucie gospodarze wyrównali jednak po samobójczym trafieniu Wesa Browna. Winnym utraty bramki paradoksalnie nie był obrońca United, a Edvin Van der Sar.

Wygraną nad mistrzami Anglii dał im rezerwowy Ryan Babel, który na 13 minut przed końcem pokonał Edwina van der Sara.

Manchester kończył mecz w dziesiątkę - za dwie żółte kartki boisko musiał opuścić Nemanja Vidic. Całe spotkanie z ławki rezerwowych oglądał Tomasz Kuszczak.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj