Aż dwie oferty dla Łukasza Garguły otrzymał faksem PGE GKS Bełchatów. Wiadomo, że obie są z Turcji, ale nazwy klubów są trzymane w wielkiej tajemnicy. Działacze próbują też przekonywać, że nie ma żadnych nowych propozycji dla piłkarza. Wspominają jedynie o agencji menadżerskiej ze Szkocji, która współpracuje z tureckimi zespołami.
Dlaczego tak się zachowują? - pyta "Przegląd Sportowy". Wydaje się, że doszli do wniosku, iż najlepiej będzie, jeśli Garguła przedłuży obowiązujący do 30 czerwca 2009 roku kontrakt o 12 miesięcy.
>>>Garguła jest jak więzień w złotej klatce
Nie chcą więc rozmawiać z nim o alternatywnych rozwiązaniach takich jak wyjazd za granicę. Tym bardziej, że, jak można się domyślać, turecka oferta nie spełnia oczekiwań władz klubu.
>>>Garguła będzie grał w Widzewie?
Niedawno działacze założyli, że jeśli w zimie sprzedadzą Gargułę to za nie mniej niż 600 tysięcy euro.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl