Dziennik Gazeta Prawana logo

"W tym burdelu wszystko jest możliwe"

2 grudnia 2008, 11:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W środowisku piłkarskim aż huczy. Działacze buntują się przeciwko prezesowi PZPN. Według nich Grzegorz Lato nie realizuje programu wyborczego. Dlatego chcą odsunąć go od władzy. Według Jana Tomaszewskiego "zamach stanu" jest bardzo prawdopodobny. "Zresztą w tym burdelu wszystko jest możliwe" - mówi dziennikowi.pl były bramkarz.

Kiedy Lato straci władzę? Na styczniowym zjeździe statutowym PZPN ma paść wniosek o wotum nieufności w stosunku do prezesa PZPN. Żeby doszło do zjazdu wyborczego, do dymisji musi się podać co najmniej sześciu członków zarządu - taki też jest plan Kazimierza Grenia, lidera buntowników.

Jeśli w styczniu uda się odwołać Latę, w ciągu trzech miesięcy będą musiały odbyć się nowe wybory. "Moim zdaniem jest to całkiem realny scenariusz" - mówi dziennikowi.pl Tomaszewski.

>>>Buntownicy chcą odsunąć Latę od władzy

Na czele "buntowników" stoi były największy poplecznik Grzegorza Laty. Członek zarządu PZPN Kazimierz Greń jest wściekły, że nowy prezes nic nie robi. Ale Jana Tomaszewskiego to nie dziwi. "Greń musi teraz świecić za Latę oczami. Jest zły, bo już wie, że postawił na złego konia".

Dlaczego Greń tak szybko zabrał się za rozliczanie Laty? Przecież nowy prezes urzęduje raptem miesiąc! "Ja się temu nie dziwię" - odpowiada Jan Tomaszewski. "Greń był przecież animatorem kampanii wyborczej Laty i to on stworzył jego program wyborczy. Lato tylko powtarzał to, co Greń mu kazał" - kontynuuje.

>>>Lato nic nie zrobił

Lato zapewniał, że skończą się tajemnice i PZPN będzie działał w sposób jawny. "I jak to realizuje?" - rozkłada ręce Tomaszewski. "Mamy właśnie przykład - całkowicie utajnione negocjacje z firmą Nike, nowym sponsorem reprezentacji Polski. Nie mówię, że podpisany kontrakt jest zły - może nawet jest dobry. Tylko że nie tak miało być. Nie można traktować reprezentacji Polski jak własnego poletka. To nie jest kadra Laty, Grenia, Bońka czy Tomaszewskiego. To reprezentacja narodowa i należy to uszanować" - denerwuje się Tomaszewski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj