Dziennik Gazeta Prawana logo

Beenhakker dostał po głowie

9 lutego 2009, 12:36
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Leo Beenhakker miał przed meczem z Litwą prawdziwego pecha. W trakcie odprawy... dostał po głowie od dyrektora technicznego kadry Jana de Zeeuwa. Holender rozstawiał tablicę z rozwiązaniami taktycznymi, gdy nagle uderzyła ona Leo prosto w skroń. Selekcjonera aż zamroczyło.

Cios był naprawdę mocny i niebezpieczny, bo Beenhakker został uderzony tuż obok oka. Polała się krew, ale na szczęście trenerowi reprezentacji Polski nie stało się nic poważnego.

Krwotok szybko zatamował lekarz, a Leo paradował po murawie z niewielką szramą.

>>>Więcej w "Fakcie"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj