Polski bramkarz Dundee United zagra w niedzielę przeciwko Celticowi Glasgow - klubowi, w którym będzie występował od czerwca. Z pewnością będzie to jeden z najtrudniejszych meczów w jego karierze. Jeśli Polak zatrzyma "The Bhoys", może przyczynić się do tego, że mistrzostwo Szkocji zdobędzie drużyna Glasgow Rangers. Tego fani Celtów nie zniosą.
Załuska jednak się tym nie przejmuje. " To trochę dziwne uczucie grać przeciwko klubowi, w którym za chwilę będę występował, ale ja przywykłem do tego rodzaju stresu. W końcu w tym sezonie to już nasz trzeci mecz z Celtikiem. Zwycięstwo jest nam potrzebne, bo Dundee walczy o miejsce premiowane grą w Pucharze UEFA" - opowiada "Faktowi" polski bramkarz.
Reprezentant Polski jest przekonany, że tym razem menedżer Craig Levein również postawi na niego, nie obawiając się o żadne podteksty. – uśmiecha się Załuska.
Polak zdaje sobie sprawę, że już w czerwcu jego życie diametralnie się zmieni. Z małego klubu przenosi się do Glasgow, gdzie oczekiwania i presja są ogromne, a jak wielkie bywa ciśnienie przekonuje się przyjaciel Łukasza Artur Boruc.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|