Gracze ŁKS Łódź już od jakiegoś czasu zapowiadali protest. Dali jednak działaczom ostatnią szansę i do tej pory normalnie ćwiczyli. Teraz jednak miarka się przebrała. "Ełkaesiacy" nie wyszli na czwartkowy trening. Kapitan zespołu Marcin Adamski mówi, że drużyna nie wznowi zajęć, dopóki piłkarze nie dostaną zaległych pensji.
"Podjęliśmy decyzję, że do momentu uregulowania wszystkich zaległości nie wyjdziemy na trening" - powiedział Adamski.
Piłkarze ŁKS . Działacze nie wypłacili im poborów za grudzień, styczeń i luty. Kwotę zaległości powiększają niewypłacone premie za punkty zdobyte w tym sezonie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|