"Wiedzieliśmy, że murawa jest w kiepskim stanie i dlatego Artur i selekcjoner nas przestrzegali przed takimi zagraniami. Mieliśmy unikać takich błędów, ale ich nie uniknęliśmy" - mówi o fatalnym zagraniu Ireneusz Jeleń. W 61. minucie meczu z Irlandią Michał Żewłakow podał do Boruca, a ten nie trafił w piłkę, która wtoczyła się do naszej bramki.
Popełnialiśmy fatalne błędy, które nas bardzo dużo kosztowały" - powiedział Ireneusz Jeleń po przegranym 2:3 meczu z Irlandią Północną w Belfaście.
>>>Wiemy, na kim wzorował się Boruc
. "Po stracie pierwszego gola jakoś udało nam się podnieść i zdobyć wyrównującą bramkę. Ale potem było jeszcze gorzej. " - dodał Jeleń.
"Wiedzieliśmy, że murawa jest w kiepskim stanie i dlatego . Mieliśmy unikać takich błędów, ale ich nie uniknęliśmy. Graliśmy naprawdę fatalnie" - ocenił strzelec pierwszego gola dla Polski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane