Dziennik Gazeta Prawana logo

Boniek: Leo w Feyenordzie załatwia transfery

3 maja 2009, 19:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W niedzielnym magazynie Cafe Futbol Zbigniew Boniek opowiedział o telefonie, który odebrał od menedżera piłkarskiego Antonio Caliendo. Włoski agent, który chciał załatwić jednemu ze swoich piłkarzy transfer do Feyenoordu Rotterdam, został odesłany do Leo Beenhakker.

Czyżby Leo Beenhakker mimo zapewnień, nadal nie zapomniał o Feyenoordzie Rotterdam? Jak wynika z opowieści Zbigniewa Bońka Holender jest uważany w klubie za potężną szychę. Jest to osoba odpowiedzialna za nabór nowych zawodników. Skaut? Tego Boniek nie jest w stanie określić.

Skąd historia? Menedżer Antonio Caliendo zdradził mimo woli kulisy zdarzenia. Włoch zadzwonił do Bońka z prośbą o numer telefonu do selekcjonera reprezentacji Polski Leo Beenhakkera.

Leo Beenhakker zapewniał wcześniej, że Feyenoordowi pomaga tylko w wolnym czasie. Ujawnione przez Bońka informacje stawiają Holendra w złym świetle, szczególnie przed zbliżającym się zarządzem PZPN.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj