"Wiem, że niektórzy chcieliby skoczyć Beenhakkerowi do oczu" - mówi o kolegach z PZPN prezes Grzegorz Lato. Masakry jednak nie będzie. Podczas obrad zarządu związku Lato zamierza tonować radykalne nastroje. Dyskusja i tak będzie jednak bardzo burzliwa.
>>>Beenhakker chce złożyć rezygnację!
Na zarządzie PZPN pojawi się bowiem Beenhakker. Selekcjoner może spodziewać się ciężkich pytań ze strony piłkarskich działaczy, którzy
"Trenerowi ostatnio nie udawało się skorzystać z żadnego z naszych zaproszeń, choć mamy prawo wiedzieć, co naprawdę dzieje się z reprezentacją" - zaznacza Lato, ale dodaje, że chce Beenhakkera bronić przed złością kolegów. "Wiem, że niektórzy chcieliby skoczyć Holendrowi do oczu, ale ja wybrałem sobie rolę katalizatora. Muszę tonować nastroje skrajne. Ale prawo, żeby uzyskać pełną informację, mam. I wiem, że . Na pewno chciałby dobrze na nim wypaść" - kończy Grzegorz Lato.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|