Dziennik Gazeta Prawana logo

Jerzemu Dudkowi nowy klub wybierze żona

12 maja 2009, 16:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dni Jerzego Dudka w Realu Madryt są już policzone. Zdaniem jego agenta Jana De Zeeuwa największy wpływ na ostateczny wybór nowego miejsca pracy polskiego bramkarza będzie miała... jego żona. "Jurek bardzo liczy się rodziną, a zdanie Mirelli może okazać się wiążące. Ona nie chce wracać do Holandii" - mówi Jan de Zeeu.

"Z tego, co wiem, Dudkowie najchętniej zostaliby w słonecznej Hiszpanii albo jeszcze raz zamieszkali na Wyspach Brytyjskich. Nie jest żadną tajemnicą, że właśnie w Anglii kluby płacą najwięcej" - mówi de Zeeu.

To takie wyjście awaryjne, gdyby nie udało się ściągnąć do klubu Dennisa Gentenaara, który jest trzecim bramkarzem w Ajaksie Amsterdam. Dla holenderskich mediów ta informacja jest sporym zaskoczeniem. Dotychczas powrót Polka na „De Kuip” po zakończeniu kontraktu w Realu Madryt wydawał się niemal pewny. Jak dowiedział się DZIENNIK, 36-letni Dudek, który nie zamierza jeszcze kończyć międzynarodowej kariery, znalazł inne rozwiązanie. .

"Jeszcze w tym tygodniu przylatuje do mnie do Gdańska dyrektor sportowy poważnego klubu angielskiej Premiership. Nie zdradzę nazwy drużyny, bo umówiłem się, że jej nie ujawnię. W każdym razie nie jest to żaden ligowy przeciętniak, tylko rozpoznawalna na całym świecie firma. Jurek byłby w nowym zespole bramkarzem numer jeden" - powiedział De Zeeuw.

Można przypuszczać, że chodzi o londyński Fulham. Holender jest w zażyłej znajomości z menedżerem klubu z Craven Cottage Royem Hodgsonem.

Dlaczego nagle Feyenoord odpuścił sobie Dudka? Wszystko przez przedłużające się pertraktacje z bogatym inwestorem, która miał zostać głównym sponsorem klubu. Wiele wskazuje na to, że do współpracy nie dojdzie, klub zostanie z dwudziestomilionowym zadłużeniem i nie znajdzie pieniędzy na nowych zawodników, których trzeba sowicie opłacać.

Tymczasem w Realu Madryt szukają kogoś, kto by zastąpił w roli zmiennika Ikera Casillasa odchodzącego Dudka. Walczący o powrót na stanowisko prezydenta klubu Florentino Perez chciałby zatrudnić Mickeala Landreau z Paris Saint-Germain. Hiszpański dziennik "Marca" informuje, że Dudek ma już dogadany kontrakt w Turcji.

"To nie jest prawda" - twierdzi De Zeeuw. "Owszem, rok temu mieliśmy propozycję z Galatasaray Stambuł, a teraz dzwoni mnóstwo menedżerów z Turcji, ale żadnych konkretów nie ma" - dodaje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj