Dziennik Gazeta Prawana logo

Bogowie futbolu czy zwykli śmiertelnicy?

28 maja 2009, 15:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Robert Piątek
Robert Piątek/Inne
Barcelona bezapelacyjnie pokonała Manchester United, wygrała Ligę Mistrzów, wygrała wszystko co w tym sezonie mogła wygrać. Jej grę określa się jako futbol nieziemski, a tych którzy go kreują - bogami futbolu. Oglądając wczorajszy finał łatwo było o takie skojarzenia. Czy można zagrać bardziej genialnie, niż Eto'o przy pierwszym golu?

Czy można wyobrazić sobie w chwili obecnej lepszego piłkarza niż Messi? Czy jakakolwiek drużyna byłaby w stanie całkowicie zneutralizować taki zespół jak Manchester United? Nie, nie i jeszcze raz nie.

. W momencie, w którym wokół panuje euforyczne uniesienie nad Dumą Katalonii zabrzmi to może jak bluźnierstwo, ale tak naprawdę , bo w ogóle nie powinna zagrać w finale! Dostała się tam wyłącznie dzięki norweskiemu sędziemu, który prowadził półfinałowe spotkanie Katalończyków z Chelsea na Stamford Bridge. Ów potomek Wikingów albo ma poważne kłopoty ze wzrokiem, albo brak mu było cywilnej odwagi, żeby w tak ważnym meczu podyktować rzut karny dla The Blues. Miał po temu powody kilkakrotnie, a jednego zagrania ręką w polu karnym nie kwestionują nawet najbardziej fanatyczni zwolennicy Barcy. Dziewięć na dziesięć karnych kończy się golem, Chelsea miała więc 90 procent szans na podwyższenie prowadzenia na 2:0, a to oznaczałoby koniec marzeń Katalończyków.

Jak to więc jest: czy bogami futbolu można nazwać zespół, który wczoraj grał bosko, ale wcześniej w Londynie był kompletnie bezradny i do finału załapał się "na gapę", korzystając ze skandalicznej pomyłki sędziego? Tu powinni wypowiedzieć się specjaliści od futbolowej teologii. Pewne są dwie rzeczy. Jeśli ktoś jest najbliżej piłkarskiego nieba, to jest to właśnie Barcelona. A

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj