Gdyby nie pomyłki sędziowskie, Cracovia być może nie spadłaby z ekstraklasy. Marcin Borski i jego asystenci powinni chyba kupić sobie okulary. Uznali dwa nieprawidłowe gole dla Lecha! Hernan Rengifo zarówno przy pierwszej bramce, jak i przy drugiej, był na spalonym.
>>>Przy pierwszym golu dla Lecha na spalonym był Rengifo
Sędziowskie błędy doskonale widać na powtórkach Canal+. W "Lidze Plus" eksperci przyznali, że żaden gol strzelony w sobotę przez Rengifo nie powinien być uznany. Lechita strzelał w 12 i 67 minucie. Najpierw dobił piłkę, która trafiła w słupek podczas strzału Lewandowskiego. Potem wykorzystał podanie Sławomira Peszki. W obu sytuacjach był na spalonym.
Mecz zakończył się wynikiem 2:2.
>>>Rengifo był na spalonym także przy drugim golu...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|