Dziennik Gazeta Prawana logo

Kadrowicze siłą wciągani do samolotu

1 czerwca 2009, 18:39
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
"Halo, czy podczas śniadania ktoś odniósł kontuzję?" - takim pytaniem powitał wczoraj kadrowiczów na warszawskim lotnisku trener Leo Beenhakker. Sarkazm selekcjonera to skutek postawy jego piłkarzy, którzy jeszcze niedawno deklarowali, że pójdą za nim w ogień, a teraz robili wszystko, aby nie jechać na zgrupowanie do RPA.

Lista graczy wycofanych z wyjazdu jest dużo bardziej imponująca niż spis zawodników, którzy przylecieli wczoraj do Kapsztadu. Z czerwcowych meczów z RPA i Irakiem rezygnowali po kolei: Artur Boruc, Euzebiusz Smolarek, Jakub Błaszczykowski, Ireneusz Jeleń, Mariusz Lewandowski, Marcin Wasilewski i w końcu ostatniego dnia przed odlotem Tomasz Jodłowiec, Dawid Nowak i Paweł Brożek.

A pomyśleć, że jeszcze trzy tygodnie temu jedna z gazet w RPA zatytułowała swój tekst: „Niezwykle silny skład Polaków na mecz z Bafana Bafana”. Ten ostatni został złapany przez Leo w ostatniej chwili. Najprawdopodobniej głównie dlatego, że gra w Legii Warszawa i miał blisko na lotnisko Okęcie.

>>>Brożek i Jodłowiec odmówili Beenhakkerowi

Czemu tylu piłkarzy zrezygnowało z atrakcyjnego przecież wyjazdu do Południowej Afryki, na który działacze PZPN zapalili się niemiłosiernie? Po prostu po ciężkim sezonie większość z nich chciała odpocząć z rodzinami. , bo wiosną Polak w zespole zdobywcy Pucharu UEFA grał mało.

"Dziwię się, że o tym, że Lewandowski nie przyjeżdża na zgrupowanie i nie on powiadamia, tylko jego klub. Szachtar miał obowiązek wysłać go na mecze do RPA, bo odbywają się one w oficjalnym terminie UEFA. Kiedyś zrobił przecież tak Radosław Sobolewski. Jego sprawa. " - grzmiał Don Leo.

Spośród starszych zawodników do Afryki polecieli tylko - Jacek Krzynówek, Michał Żewłakow i Bartosz Bosacki. Im niestraszna była piętnastogodzinna podróż w klasie ekonomicznej. W samolocie, którym nasza kadra leciała do Amsterdamu, niemal całą klasę biznes zajął napastnik Lecha Poznań Hernan Rengifo ze swoją liczną rodziną. Przez Amsterdam wracał on do rodzinnego Peru.

>>>Beenhakker wściekł się na skąpców z PZPN

Nasi reprezentanci siedzieli ściśnięci z tyłu samolotu. Podobnie jak w drugiej znacznie dłuższej części lotu do Kapsztadu. A to wszystko w imię oszczędności. Ta kwota najwyraźniej wydaje się mocno zawyżona. Zresztą można było poszukać oszczędności gdzie indziej. Po co do RPA polecieli Eugeniusz Nowak i Zbigniew Koźmiński, którzy nie są nawet w zarządzie PZPN, pozostanie słodką tajemnicą Laty. Beenhakker na pytanie, czy nie przeszkadza mu gromada działaczy, lecąca z jego piłkarzami, odpowiedział dyplomatycznie: "Nie chcę się na ten temat wypowiadać".

Po jego minie widać jednak było, że np. bardzo negatywnie nastawiony do jego osoby Kazimierz Greń z zarządu PZPN, witający się po przyjacielsku z piłkarzami, mocno go irytuje.

Oba zespoły przygotowują się bowiem do finałów prestiżowego Pucharu Konfederacji, który odbędzie się w RPA (14 – 28 czerwca). Oprócz rywali Polaków zagrają także: Nowa Zelandia, Hiszpania, Brazylia, Egipt, USA i Włochy.

Szkoda tylko, że Polski jako sparingpartnera nie zażyczyli sobie Włosi, Hiszpanie albo Brazylijczycy, ale to także świadczy tylko o słabości futbolowych dyplomatów z PZPN.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj