Przez dwa lata legioniści nie poczują, co to treningi na zadbanej murawie. Będą za to jeździć do Mirkowa i trenować w fatalnych warunkach. Kompleks sportowy pod Warszawą znajduje się w opłakanym stanie. Murawa jest nierówna, bramki rdzewieją, a boisko otaczają rozsypujące się trybuny.
", ale nikt nie wyraził zgody na taki warunek" - tłumaczy się dyrektor sportowy warszawskiego klubu, Mirosław Trzeciak.
To właśnie dlatego nowym obiektem legionistów będzie peryferyjny Mirków. "Największym " - obawia się przenosin z Łazienkowskiej trener Jan Urban.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|