Świat staje na głowie. Prezesi oferują najlepszym piłkarzom majątki, by tylko przyciągnąć ich do swoich klubów. Szejkowie władający Manchesterem City za punkt honoru postawili sobie sprowadzenie gwiazdora Barcelony Samuela Eto'o. Kameruńczyk miałby zostać najlepiej zarabiającym piłkarzem świata. Dostawałby w City 250 tysięcy funtów tygodniowo!
To więcej, niż będzie zarabiać sprowadzony do Realu Madryt za 93 mln euro Cristiano Ronaldo.
"To stratosferyczna oferta" - stwierdził zszokowany prezydent Barcelony Joan Laporta. "Samuel chciałby zostać w Katalonii, ale taką ofertę naprawdę ciężko
odrzucić" - dodał.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|